8 października, 2007 | Kategoria: Aktualności, Wiadomości
Rosnące ceny materiałów budowlanych i robocizny to dziś prawdziwa zmora polskich budowniczych, także księży, którzy stawiają nowe kościoły. Z tego powodu do końca roku w Polsce powstanie sześć nowych świątyń, zamiast planowanych 19. Żeby ratować sytuację, księża porzucają drogi cement, cegły i beton na rzecz drewna, co może obniżyć koszty budowy nawet dwukrotnie.
- Jesteśmy świadkami rewolucji w budownictwie sakralnym – mówi dla gazety Metro ks. Roman Michalski, proboszcz parafii św. Ojca Pio w Zamościu koło Bydgoszczy. Właśnie zakończył budowę pierwszego w Polsce kościoła metodą kanadyjską. O podobnych konstrukcjach myślą już kolejni księża, m.in. w diecezji rzeszowskiej i łomżyńskiej.
Metoda kanadyjska polega na budowaniu całej konstrukcji – od szkieletu, po ściany i stropy – z drewna. W Polsce do tej pory stawiano tak głównie domki letniskowe. Tymczasem w Stanach Zjednoczonych tak została zbudowana ponad połowa kościołów. Dlaczego więc u nas tak nie robić? – pomyślał ks. Michalski, kiedy dwa lata temu zobaczył, jak jeden z jego parafian budował w ten sposób dom. – Zrobiłem szybkie rachunki i od razu wiedziałem, że to może być strzał w dziesiątkę – mówi.
Potem do swojego pomysłu przekonał biskupa oraz podpisał umowę z architektem na projekt i znalazł doradcę od takiego budowania. I to byli jedyni fachowcy, którym musiał zapłacić. – Taki kościół buduje się bardzo prosto i właściwie nie potrzeba zatrudniać budowlańców. Wszystko wykonaliśmy sami z parafianami – mówi ksiądz.
Na dodatek poszło bardzo szybko i zamiast w cztery lata, kościół powstał w dwa – czytamy w Metrze.
Ma 110 miejsc siedzących i 150-160 miejsc stojących. Koszty eksploatacji budowli też są dużo niższe. – Gdy w ostatnią zimę ściany i dach już były gotowe, przy 30-stopniowym mrozie, w środku było powyżej zera. I to bez jakiegokolwiek ogrzewania – mówi ksiądz.
Autor: Metro
Kategorie: Aktualności, Wiadomości
Tagi: beton, cegły, dach, inwestycje budowlane, strop, stropy