9 marca, 2009 | Kategoria: Aktualności, Wiadomości
Zakup nowego mieszkania planuje w tym roku 7 proc. mieszkańców dużych miast, co stanowi spadek tylko o 1 proc. w stosunku do ubiegłego roku. Z analiz firmy Nowy Adres wynika też, że w 2008 roku tylko nieco ponad połowa nabywców finansowała zakup mieszkań lub budowę nieruchomości za pomocą kredytu. Prawie połowa kupujących wykorzystywała własne oszczędności, środki uzyskane ze sprzedaży innych nieruchomości, bądź korzystała ze wsparcia rodziny. W tym roku z kredytu zamierza korzystać tylko 48 proc. ankietowanych, a z oszczędności aż 62 proc. zainteresowanych zakupem. Ciekawostką jest, że tylko 17 proc. potencjalnych kredytobiorców ma zamiar ubiegać się o pożyczkę na 80-100 proc. wartości inwestycji. W 2008 roku mieszkania zakupione w kredycie z podobnym wkładem własnym stanowiły aż 30 proc.
Wyniki ankiety "Polski rynek mieszkaniowy – popyt i preferencje nabywców" wskazują, że najbardziej poszukiwane w tym roku będą lokale o powierzchni od 40 do 60 mkw. Cena za metr kwadratowy mieszkania, jaką akceptuje większość potencjalnych kupujących w Warszawie to 8 tys. zł, a w pozostałych miastach – 6,5 tys. zł.
Banki udzielają dziś kredytów w niezwykle ostrożny sposób, a kupujący nie spieszą się z decyzjami o zakupie. Deweloperzy często poszukują sposobów, aby pomóc nabywcom. – Zdarza się, że niektórzy inwestorzy chcąc ułatwić swoim klientom zaciągnięcie kredytu proponują pożyczkę na pokrycie wkładu własnego – twierdzi Grzegorz Barbachowski, prezez Home Invest. – Firmy deweloperskie oczekują kolejnej, zapowiedzianej już, obniżki stóp procentowych, co powinno się przełożyć na obniżki oprocentowania kredytów. Liczą, że wpływając na poprawę możliwości bnabywczych przyszłych kredytobiorców, spowodują wzrost sprzedaży mieszkań. Dużym ułatwieniem dla klientów są też dogodne dla nich systemy płatności za mieszkania oferowane przez inwestorów.
Z doświadczeń doradców z firmy Expander wynika, że szczególnie trudno uzyskać jest dziś kredyt singlom. Taka osoba łatwiej dostanie pożyczkę jeśli jest mężczyzną, który szybciej dostanie nową pracę, niż zostanie samotną matką i nie pójdzie na urlop macierzyński, a później wychowawczy. Najlepiej jest zaciągnąć pożyczkę z rodzicami lub drugą osobą. Aby mieć pewność, że dostanie się kredyt trzeba np. zaoferować bankowi podwójne zabezpieczenie, w postaci hipoteki na kupowanym lokalu i na innej posiadanej nieruchomości. Zdarza się, że banki proszą o spisanie oświadczenia, czy kobieta starająca się o kredyt jest w ciąży. Jeśli tak, bank ponownie oblicza zdolność kredytową biorąc pod uwagę nienarodzone jeszcze dziecko. Takich wymogów banki nie podają oczywiście w oficjalnych instrukcjach, ale doradcy finansowi doskonale wiedzą, kto może teraz dostać kredyt, a kto nie. Profil idealnego kredytobiorcy przygotowany przez firmę Expander, to dziś bezdzietne małżeństwo, zarabiające co najmniej 5 tys. zł netto.
Data publikacji: 2009-03-09
Autor: Home Invest
Interesuje Cię ten temat?
Zamów nasz newsletter.
Kategorie: Aktualności, Wiadomości
Tagi: deweloper, deweloperzy, doradcy finansowi, firmy deweloperskie, lokale, mieszkania, nieruchomości, rynek mieszkaniowy, spadek