1 kwietnia, 2009 | Kategoria: Aktualności, Wiadomości
Puls Biznesu podkreśla, że w ostatnich latach długi za mieszkania
były spłacane przez Polaków wzorcowo. Wiele wskazuje na to, że to się
niestety zmieni – pisze gazeta i wskazuje na dane Biura Informacji
Kredytowej. Wynika z nich, że na koniec lutego odsetek opóźnionych
kredytów wyniósł 0,49 proc., co w ogólnej liczbie 1,2 mln zaciągniętych
zobowiązań nie jest dużą liczbą, niepokoi jednak dynamika, z jaką
pogarsza się jakość portfela. Jeszcze w październiku odsetek kredytów
nieregularnych był dwukrotnie mniejszy i wynosił 0,24 proc.
Największe pogorszenie jakości portfela nastąpiło w przypadku
kredytów zaciąganych we frakach – od października liczba niespłacanych
na czas kredytów w tej walucie zwiększyła się z 0,14 do 0,44 proc.,
podczas gdy w tym samym czasie poziom opóźnianych spłat kredytów w
złotówkach zwiększył się nieznacznie z 0,42 do 0,56 proc.
Andrzej Topiński, główny ekonomista BIK przyznaje, że jest grupa osób,
które nie radzą sobie z terminowym płaceniem rat. Dodaje, że trzeba
bardzo uważnie obserwować zachowanie kredytobiorców. Topiński uważa, że
odsetek niespłacanych kredytów będzie się zwiększał, jednak nie więcej
niż o 1,5 proc., czyli do poziomu 2-2,5 proc.
– Wiele zależy od stóp procentowych w Polsce, których wysokość ma
bardzo duże znaczenie dla kredytów złotowych. Jeśli będą spadać,
wówczas raty będą niższe i lepsza będzie spłacalność – mówi w Pulsie Biznesu Topiński.
Data publikacji: 2009-04-01
Autor: Puls Biznesu
Interesuje Cię ten temat?
Zamów nasz newsletter.
Kategorie: Aktualności, Wiadomości
Tagi: mieszkania