12 maja, 2008 | Kategoria: Aktualności, Wiadomości

Ceny nie wzrosły, ale z powodu braku rąk do pracy wielu indywidualnych inwestorów przesunęło terminy rozpoczęcia budowy, podpisując umowy na realizację inwestycji w 2009 czy nawet 2010 roku – czytamy w Rzeczpospolitej.
Wiele ekip budowlanych ma zajęte terminy nawet na dwa, trzy kolejne lata. Ubiegłoroczne szaleństwo cenowe w tym roku chyba już nam nie grozi. Rynek się uspokoił i próby windowania cen za roboty coraz częściej kończą się niepowodzeniem.
Co przyniosą kolejne miesiące sezonu budowlanego? – zastanawia się dziennik. Fachowców nie powinno brakować, stadiony na Euro 2012 nie wyszły jeszcze z fazy projektowej, a hipotetyczna budowa autostrad z całą pewnością nie ogołoci rynku usługowego z fachowców od glazury czy ociepleń. To, na co z całą pewnością musimy zwrócić uwagę, to ceny ropy naftowej, które mają kluczowy wpływ na cenę styropianu.
Data publikacji: 2008-05-12
Interesuje Cię ten temat?
Zamów nasz newsletter.
Kategorie: Aktualności, Wiadomości
Tagi: rynek budowlany, styropian, styropianu