21 maja, 2008 | Kategoria: Aktualności, Wiadomości

W Warszawie, gdzie jeszcze dwa lata temu niektóre biurowce w centrum świeciły pustkami, dziś wolnych powierzchni praktycznie nie ma. I to mimo stawek czynszów sięgających równowartości 30-35 euro za m kw.!
Taki jest efekt małej podaży nowych powierzchni biurowych w ostatnich latach, a równocześnie olbrzymiego popytu na nie. Większych biur szukają nie tylko polskie oraz zadomowione u nas zagraniczne firmy – zauważa Gazeta Wyborcza.
Nic więc dziwnego, że deweloperzy palą się do budowy kolejnych biurowców. Niektóre firmy, zwłaszcza hiszpańskie, które weszły do Polski dwa, trzy lata temu głównie z myślą o budowie mieszkań, teraz modyfikują swe plany.
Prawdziwy boom biurowy czeka nas m.in. we Wrocławiu i w Krakowie – czytamy w dzienniku. Tam powierzchnia biurowa wkrótce się podwoi. Szefowa działu badań rynku w CB Richard Ellis Joanna Mroczek przyznaje, że ponieważ koszty w Warszawie są wysokie, koncerny najczęściej wybierają inne duże miasta. Firmy te najchętniej wynajęłyby biura w Krakowie (najlepsze kosztują tu 18-20 euro za m kw. miesięcznie). Jednak z braku powierzchni muszą jej szukać gdzie indziej. Wrocław preferują firmy produkcyjne i z sektora zaawansowanych technologii. Poznań jest ceniony głównie za dogodną lokalizację i transport. Ponadto rośnie popularność Trójmiasta, Łodzi i Katowic. Dalszy rozwój rynku biurowego w dużym stopniu zależy jednak od poprawy infrastruktury, zwłaszcza komunikacyjnej.
W rozmowie z gazetą Mroczek podkreśla, że oprócz międzynarodowych potentatów takich, jak: AIG/Lincoln, Echo Investment, GTC, Ghelamco czy Skanska, bardzo aktywni są także lokalni deweloperzy. Mogą oni liczyć na pokaźne zyski, gdyż według analityków czynsze w biurowcach najprawdopodobniej będą jeszcze rosły, choć dużo wolniej niż do tej pory.
Data publikacji: 2008-05-21
Autor: Gazeta Wyborcza
Interesuje Cię ten temat?
Zamów nasz newsletter.
Kategorie: Aktualności, Wiadomości
Tagi: biurowce, deweloper, deweloperzy, powierzchnie biurowe