24 marca, 2007 | Kategoria: Aktualności, Wiadomości

O kredytach mieszkaniowych z dopłatą tylko dla wybranych, pisze Gazeta Wyborcza. Chociaż na razie udzielono ich niewiele – popularność kredytów z dopłatą może niebawem nieco wzrosnąć, bo posłowie przygotowali poprawkę do ustawy.
Korzystny kredyt z dopłatą nie jest dostępny dla każdego: na dopłatę budżetową mogą liczyć wyłącznie małżeństwa i osoby samotnie wychowujące co najmniej jedno dziecko, trzeba też spełnić kilka dodatkowych, określonych ustawą warunków. Jak tłumaczą bankowcy, potencjalnych kredytobiorców najbardziej eliminuje limit kosztowy. Chodzi o to – tłumaczy GW, że zgodnie z ustawą “o finansowym wspieraniu rodzin w nabywaniu własnego mieszkania” cena lub koszt budowy domu bądź mieszkania nie mogą przekroczyć podawanych przez GUS średnich kosztów budowy w województwie lub mieście wojewódzkim.
Np. w Warszawie, aby dostać dopłatę, metr kwadratowy mieszkania lub domu musiałby kosztować poniżej 4,4 tys. zł. A przecież w rzeczywistości mieszkania są tu dużo droższe. Średnia cena metra nowo budowanych lokali sięgnęła tu w lutym 8 tys. zł. Z kolei przeciętne ceny transakcyjne na rynku wtórnym zbliżyły się do 7 tys. zł za m kw. Równie duży rozziew między ustawowym wskaźnikiem a rzeczywistymi cenami jest m.in. w Krakowie, we Wrocławiu, w Trójmieście czy Poznaniu.
Po kredyt z dopłatą sięgali więc głównie inwestorzy z małych miast i miasteczek – czytamy w dzienniku. Ministerstwo Budownictwa już w styczniu zapowiedziało złagodzenie kryterium kosztowego. W przyszłym tygodniu sejmowa komisja infrastruktury rozpatrzy w pierwszym czytaniu projekt, w którym jest poprawka podnosząca GUS –owski wskaźnik dotyczący kosztów budowy o 30 proc.
Data publikacji: 2007-03-24
Autor: Gazeta Wyborcza 22.03.2007
Interesuje Cię ten temat?
Zamów nasz newsletter.
Kategorie: Aktualności, Wiadomości
Tagi: budowanie domu, budowy dom, dopłaty do kredytów, koszt budowy domu, kredyty mieszkaniowe, mieszkania