17 kwietnia, 2008 | Kategoria: Aktualności, Wiadomości

Średnia krajowa – podaje Rzeczpospolita – wynosi dziś ok. 3 tys. zł brutto, czyli niecałe 2 tys. zł na rękę. Osoba samotna, nie mająca innych obciążeń finansowych, z taką pensją uzyska dziś ok. 200 tys. zł kredytu.
Z reguły jednak stawki te będą niższe. Przyznawane limity będą również nieco inne w przypadku Warszawy i pozostałych miast.
Co proponują dziś banki singlom ze średnią krajową? – pyta dziennik.
Niezbyt duże sumy, które spłacać trzeba będzie przez wiele lat. Na przykład Polbank
EFG oferuje ok. 198 tys. zł kredytu, zaciągniętego w polskiej walucie. Okres spłaty wyniesie kredytobiorcę 40 lat. To jednak jeden z górnych pułapów, jakie są w stanie zaproponować banki. Większość jest ostrożna. Na przykład Bank Millennium oferuje 170 tys. zł dla osób kupujących lokum w Warszawie, a o 7 tys. więcej dla kredytobiorców z innych miast.
A za taką kwotę nie da się kupić nawet kawalerki w starym budownictwie w dużych miastach. Na przykład w Poznaniu cena używanego, jednopokojowego mieszkania wynosi około 160 tys. Oczywiście są oferty tańszych mieszkań, ale w starych kamienicach lub do remontu – zauważa Rzeczpospolita. W samej Warszawie lokum za 140 tys. zł to rzadkość – na rynku wtórnym znajdziemy jedynie niewielkie kawalerki z ciemnymi kuchniami, w nieciekawych lokalizacjach. Natomiast kawalerka kupiona od dewelopera kosztuje co najmniej ok. 200 – 250 tys. zł.
Data publikacji: 2008-04-17
Autor: Rzeczpospolita
Interesuje Cię ten temat?
Zamów nasz newsletter.
Kategorie: Aktualności, Wiadomości
Tagi: deweloper, kawalerka, kawalerki, mieszkania, remont, rynek wtórny, tanie mieszkania