14 października, 2008 | Kategoria: Aktualności, Wiadomości

Klienci kredytów hipotecznych są jednymi z pierwszych ofiar kryzysu, po tym jak część banków bardzo mocno ograniczyła pożyczki. Jeszcze niedawno w Millenium na osiem wniosków pozytywnie rozpatrywano pięć.
Dziś – według informacji Dziennika – jedynie dwa. Podobnie jest w BZ WBK. Wielu ludzi marzenia o własnym mieszkaniu musi odłożyć na później.
Bankowcy przyznają, że eldorado kredytowe już się skończyło – zaznacza Puls Biznesu. Bank Millennium, niegdyś hojnie udzielający pożyczek, jest tego dobrym przykładem. “Najpierw w przypadku kredytów udzielanych we frankach podnieśliśmy marżę z 1 do 2 proc., potem przestaliśmy kredytować 100 proc. wartości nieruchomości i kazaliśmy klientom zdobyć 10-proc. wkład własny. Zdolność kredytową badamy nadal tak samo, ale już nie na 45 lat, a na 35 lat” – mówi gazecie anonimowo jeden z przedstawicieli banku.
– Efekt łatwy do przewidzenia. Przeciętnie na osiem wniosków akceptujemy dwa, a jeszcze trzy tygodnie klepaliśmy nawet pięć – mówi rozmówca gazety. Podobne sygnały płyną z BZ WBK. W moim oddziale pozytywnie rozpatrujemy co piąty wniosek. Do tego musi w niego zajrzeć coraz więcej specjalistów i podjęcie decyzji przeciąga się – przyznaje pracownik banku.
Data publikacji: 2008-10-14
Autor: Puls Biznesu
Interesuje Cię ten temat?
Zamów nasz newsletter.
Kategorie: Aktualności, Wiadomości
Tagi: kredyty hipoteczne, nieruchomości