8 stycznia, 2009 | Kategoria: Aktualności, Wiadomości
W czerwcu powinniśmy zapłacić za budowę 150-metrowego domu (wraz z zakupem działki) 410 tys. zł, podczas gdy na koniec 2008 r. trzeba było wyłożyć prawie 450 tys. zł – informuje Dziennik Polska. Mniej zapłacimy też za ziemię.

Według szacunków ekonomistów działki budowlane stanieją w tym roku o 20 proc., a w ciągu najbliższych dwóch, trzech lat – nawet o ponad 50 proc. Niższe ceny działek spowodują też, że mocno spadną ceny mieszkań – czytamy dalej.
Do połowy minionego roku zarówno ziemia, jak i mieszkania dramatycznie drożały. Popyt na ziemię był ogromny – deweloperzy skupowali grunty, aby tworzyć zapas pod inwestycję. W drugiej połowie roku, zwłaszcza jesienią, sytuacja zaczęła się zmieniać. Banki z powodu globalnego kryzysu zaostrzyły politykę kredytową. Zahamowało to popyt na nowe mieszkania, bo coraz trudniej było otrzymać kredyt. Deweloperzy, chcąc znaleźć nabywców, zaczęli obniżać ceny. W ciągu ostatnich czterech miesięcy mieszkania potaniały średnio o kilkanaście procent. A to dopiero początek gwałtownych obniżek – przewiduje dziennik.
Od 1 stycznia obowiązuje ustawa, która przewiduje automatyczne odrolnienie ziem w miastach. Na rynku pojawiły się z dnia na dzień hektary działek budowlanych. Na przykład w Krakowie czy Poznaniu ziemia rolna stanowiła aż 50 proc. całej powierzchni. Wysyp nowych działek powinien w krótkim czasie spowodować spadek ich cen. Działki stanieją także z powodu pogłębiającego się spowolnienia gospodarczego. Według ekspertów najbardziej spadną ceny działek znajdujących się w sprzedaży od co najmniej pół roku i położonych ok. 40 km od ścisłych centrów miast – czytamy.
Data publikacji: 2009-01-08
Autor: Polska The Times
Interesuje Cię ten temat?
Zamów nasz newsletter.
Kategorie: Aktualności, Wiadomości
Tagi: budowanie domu, ceny działek, ceny mieszkań, deweloper, deweloperzy, działki budowlane, grunty, mieszkania, nowe mieszkania, spadek, ziemia rolna