26 marca, 2010 | Kategoria: Aktualności, Wiadomości
Dokonywanie wyborów z reguły nie jest łatwe. Zwłaszcza gdy w grę wchodzą niemałe pieniądze. W przypadku zakupu nieruchomości lokujemy w nich często oszczędności gromadzone latami lub pożyczone z banku. Zanim zdecydujemy się na daną formę „zdobycia” własnego M, warto dobrze przyjrzeć się sytuacji na rynku. Może okazać się, że to, co do tej pory wydawało nam się najbardziej korzystne – już takie nie jest.

(Nowe mieszkanie kupić czy wynająć?)
Kupno mieszkania – Ceny mieszkań na rynku wtórnym podążają za cenami na rynku pierwotnym.
- Jeśli spojrzymy na rynek mieszkaniowy z dwuletniej perspektywy to okaże się, że ceny na rynku pierwotnym i wtórnym spadły mniej więcej proporcjonalnie – o 10-12 proc.- twierdzi Emil Szweda, analityk ZFDF i Open Finance.
Zadowoleni mogą być więc zarówno ci, którzy zakupią mieszkanie nowe, jak i ci, którzy zdecydują się na używane. W obu przypadkach oszczędności w porównaniu z rokiem 2008 wyniosą od kilkunastu do kilkudziesięciu tysięcy PLN. Analityk Związku Firm Doradztwa Finansowego twierdzi, że w perspektywie najbliższego roku sytuacja cenowa w nieruchomościach powinna ulec stabilizacji.
- Podaż nowych mieszkań od deweloperów, jak i tych wystawionych na sprzedaż na rynku wtórnym jest na tyle duża, że nie ma powodu, by martwić się o ewentualny wzrost cen – podkreśla Szweda, ZFDF i Open Finance. – W tym samym czasie jednak pojawienie się silnego popytu nie pozwoli także na ich znaczący spadek – dodaje.
Wynajem mieszkania – Dobre czasy dla najemców jeszcze się nie skończyły
- Ceny wynajmu mieszkań w dużych aglomeracjach spadły ostatnio z uwagi na wzrost podaży i pojawienie się na rynku nieruchomości mieszkań, które pierwotnie były przeznaczone na krótkoterminowe cele inwestycyjne – wyjaśnia Paweł Cymcyk, analityk ZFDF i AZ Finanse.
Stawki wynajmu obniżyły się o około 10 proc. Jak zauważają specjaliści od rynku nieruchomości, w najbliższym czasie zaobserwujemy napływ nowych inwestycji, aktualnie kończonych przez deweloperów.
- Spowoduje to wzrost elastyczności rynku nieruchomości oraz zwiększy pole manewru dla najemców – podkreśla Cymcyk, ZFDF i AZ Finanse. Nie pozostanie to także bez wpływu na sytuację wynajmującego. – Wynajmujący będą raczej powściągliwi w podejmowaniu decyzji o sprzedaży mieszkania, które udostępniają. Gdyby chcieli zbyć wynajmowaną nieruchomość i wejść w posiadanie innej – z rynku pierwotnego, musieliby dopłacić do transakcji sporą sumę, którą z reguły nie dysponują – dodaje analityk.
Dobrego rozwiązania nie stanowiłby też kredyt hipoteczny. – Kwota kredytu hipotecznego (zwłaszcza walutowego) jest wyższa od rynkowej wartości nieruchomości, która podlega wynajmowi. Rezultatem (po jej sprzedaży) byłaby konieczność dopłaty dla banku, a to opcja na którą niewielu się godzi – wyjaśnia Paweł Cymcyk, ZFDF i AZ Finanse. W związku z tym prognozuje się, że ceny wynajmu mieszkań pozostaną na dotychczasowym poziomie lub nawet spadną.
A może dom? Analitycy podkreślają, że dom swoich marzeń łatwiej wybudować niż kupić.
Data publikacji: 2010-03-26
Autor: ZFDF
Interesuje Cię ten temat?
Zamów nasz newsletter.
Kategorie: Aktualności, Wiadomości
Tagi: ceny mieszkań, ceny wynajmu mieszkań, kredyt hipoteczny, kupno mieszkania, mieszkanie od dewelopera, nowe mieszkania, open finance, rynek pierwotny, rynek wtórny, wynając czy kupić, wynajem mieszkań, zakup nieruchomości, zfdf