Czyścimy z kurzu

W czasie domowych porządków rzadko dokładnie czyścimy grzejnik, który zazwyczaj, po sezonie letnim przykryty jest grubą warstwą kurzu. Mało kto zdaje sobie sprawę, że właśnie dlatego po uruchomieniu ogrzewania, w pomieszczeniu przez kilka dni unosi się nieprzyjemny zapach przypiekanego kurzu. Dodatkowo zanieczyszczenia rozprzestrzeniają się po całym mieszkaniu, co ma niekorzystny wpływ na nasz układ oddechowy i wyjątkowo szkodzi alergikom.
Dlatego należy bardzo dokładnie oczyścić grzejnik, co ze względu na jego odległość od podłogi, a szczególnie od ściany, nie zawsze jest łatwe. Do tego celu powinniśmy używać szczotki, która nie zarysuje lakierowanych powierzchni stalowych. Najlepiej wykorzystać specjalną, miękką szczotkę, mocowaną na długim i sprężystym drucie.
Dzięki niej na pewno uda nam się dotrzeć do wszystkich zakamarków i dobrze oczyścić cały grzejnik.
Oprócz czyszczenia na sucho, należy grzejnik umyć od zewnątrz. Oczywiście nie powinniśmy używać w żadnym wypadku płynów żrących lub zawierających chociażby aceton, ponieważ mogą naruszyć powłokę lakierniczą urządzenia. W zupełności wystarczy umycie grzejnika ciepłą wodą z dodatkiem środków powszechnie stosowanych w domach do czyszczenia innych powierzchni.
–Aby można było łatwiej dotrzeć pomiędzy płyty grzejnika, zaleca się zdjęcie osłony górnej, potocznie nazywanej grillem i jego osłon bocznych. W przypadku grzejników Purmo C jest to bardzo łatwe, pewne kłopoty mogą mieć użytkownicy grzejnika płytowego Purmo V z dolnym zasilaniem. W tym przypadku przed zdjęciem osłony górnej należy ostrożnie odciągnąć do góry elementy zawieszenia mocujące grzejnik poprzez grill. Aby uniknąć przypadkowego zrzucenia grzejnika, warto żeby dla bezpieczeństwa robiły to dwie osoby – radzi Roman Strzelczyk, kierownik działu technicznego firmy Rettig Heating, produkującej grzejniki i ogrzewanie podłogowe marki Purmo.
Odpowietrzamy grzejnik

- Warto odpowietrzyć instalację przed samym sezonem grzewczym, jeśli chcemy, aby prawidłowo funkcjonowała jesienią i zimą, czyli wtedy, kiedy jest nam najbardziej potrzebna – radzi Roman Strzelczyk. Większość nowoczesnych grzejników możemy odpowietrzyć sami. Są one wyposażone w specjalne urządzenie – ręczny odpowietrznik, który pozwala łatwo usunąć z niego powietrze. Dodatkowo w ofercie Purmo dostępne jest specjalne urządzenie, które zakłada się na odpowietrznik. Urządzenie wyposażone jest w pokrętło ułatwiające odkręcenie odpowietrznika w grzejniku i plastikowy zbiorniczek, który wyłapie krople wody wypływające z instalacji. Odpowietrzanie grzejnika przy pomocy powyższego urządzenia pozwoli uniknąć ryzyka zalania podłogi wodą z instalacji grzewczej.
O zapowietrzeniu grzejnika świadczą dobywające się z niego hałasy: bulgotanie, świsty i szumy. Kolejnym objawem zapowietrzenia jest nierówne oddawanie ciepła, grzejnik jest cieplejszy u dołu i zimniejszy u góry.
Konserwujemy grzejnik
Wyczyszczony i odpowietrzony grzejnik powinien prawidłowo funkcjonować przez cały sezon grzewczy. Należy jedynie uważać żeby nie zarysować go, czy nie uszkodzić. Choćby w czasie domowych porządków, kiedy możemy obić grzejnik odkurzaczem lub kijem od mopa. Jeśli już doszło do uszkodzenia, lub zauważyliśmy na grzejniku zarysowanie, możemy sami je zamalować lakierem.
- Na rynku dostępne są lakiery do grzejników, które występują w formie sztyftu z małym pędzelkiem. Taki lakier można nabyć na przykład w Autoryzowanych Punktach Sprzedaży Purmo. W ten sposób sami zamalujemy wszystkie małe odpryski i zadrapania lakieru na grzejniku – radzi Roman Strzelczyk. – Każde, najmniejsze nawet zarysowanie może doprowadzić do korozji i późniejszych wycieków. Dlatego trzeba od czasu do czasu uważnie obejrzeć grzejnik i poszukać ewentualnych miniodprysków i rys.
Sprawdzamy instalację

Aby nasze grzejniki pracowały właściwie, należy zadbać o odpowiednią jakość i ilość wody w instalacji. O ile mieszkańcy budynków wielorodzinnych nie muszą się sami o to martwić, o tyle właściciele domów jednorodzinnych powinni zadbać o to we własnym zakresie. Po pracach związanych z konserwacją zewnętrznych elementów grzejników, należy sprawdzić pozostałe elementy instalacji a przede wszystkim skontrolować jakie ciśnienie panuje w instalacji. Jeśli jest obniżone w stosunku do wartości przy jakiej pracowało w poprzednim sezonie, oznacza to, że musimy dopuścić wody. Małe spadki ciśnienia nie są niepokojące, ale jeżeli stwierdzimy znaczny spadek ciśnienia, oznacza to nieszczelność w instalacji – a to wymaga interwencji instalatora. Ciśnienie w instalacji grzewczej w domach jednorodzinnych najczęściej wynosi od 1 do 2 barów i odczytuje się je na manometrze zamontowanym w kotłowni.