14 stycznia, 2008 | Kategoria: Aktualności, Wiadomości
Wyprzedaż rocznika 2007 ogłosił Nickel i oferuje np. mieszkanie na os. Poziomkowym w Suchym Lesie ponad 30 tys. zł taniej. W apartamentowcu Pelikan postawionym przez tego dewelopera nad Wartą lokal można kupić z 5– procentowym rabatem.

To oczywiście specyficzna kampania reklamowa. Ale faktem jest, że wielu deweloperów obniża teraz ceny, bo okazuje się, że w okresie boomu wywindowali je za mocno. Wówczas słupki szły gigantycznie w górę, dlatego że klienci byli w stanie tyle zapłacić, a nie dlatego że tak podskoczyły koszty budowy – ocenia dla Gazety Wyborczej analityk Marcin Drogomirecki z serwisu oferty.net. – Niemal z każdym deweloperem można teraz negocjować i wywalczyć sobie nawet 10–procentową obniżkę. A inwestorowi dalej będzie się transakcja opłacała.
To, że boom mieszkaniowy mamy już za sobą, w Poznaniu widać szczególnie wyraźnie. Ceny w naszym mieście, które systematycznie rosną od 2005 r., zaczęły spadać już w lipcu. Specjaliści przypuszczali, że może to być chwilowe wahnięcie. Nie było. Przez ostatnie pół roku średni koszt metra mieszkania zmalał w Poznaniu aż o 500 zł!
Czego można się spodziewać w ciągu najbliższych miesięcy? – zastanawia się dziennik.
– Radykalnych spadków już bym się nie spodziewał, ale czekają nas jeszcze wahania. Ruch w nieruchomościach może dodatkowo zatrzymać coraz trudniejsza sytuacja na rynku kredytowym. Rosną bowiem stopy procentowe i coraz trudniej jest dostać pożyczkę – uważa analityk. Jego zdaniem, rosnąć mogą teraz ceny wynajmu lokali. Żeby bowiem dostać kredyt (we frankach szwajcarskich) na kupno 50– metrowego mieszkania w Poznaniu trzeba zarabiać na rękę ok. 3611 zł.
Data publikacji: 2008-01-14
Autor: Gazeta Wyborcza
Interesuje Cię ten temat?
Zamów nasz newsletter.
Kategorie: Aktualności, Wiadomości
Tagi: ceny mieszkań, deweloper, firmy deweloperskie, kupno, mieszkania, nieruchomości