30 stycznia, 2008 | Kategoria: Aktualności, Wiadomości
Deweloperzy nie mogą narzekać na brak klientów. Niektórzy z nich postępują wobec nich nieuczciwie.
Ministerstwo Infrastruktury poważnie rozważa więc, czy kontynuować pracę nad projektem ustawy o ochronie nabywców w umowach z podmiotami profesjonalnymi. W opinii ministra S
tycznia nowe przepisy dałyby kupującym mieszkania poczucie bezpieczeństwa i gwarancję, że otrzymają klucze do własnego lokalu. Obecnie bywa z tym różnie – czytamy w Rzeczpospolitej.
Potrzebę wprowadzenia uregulowań chroniących klientów deweloperów widzi także rzecznik praw obywatelskich. W jego opinii brakuje także przepisów określających wzajemne prawa i obowiązki stron umów, sposób ich wykonania oraz zasady odpowiedzialności. W ubiegłym tygodniu rzecznik wystąpił do ministra infrastruktury z pytaniem, czy zamierza uregulować tę sprawę.
Gdyby pomysł ministra infrastruktury został wcielony w życie, to umowy przedwstępne, podobnie jak zobowiązujące, byłyby zawierane w formie notarialnej. Ma to swoje wady i zalety – uważa dziennik. Osobie, która podpisała zwykłą umowę pisemną, przysługuje tylko roszczenie odszkodowawcze, i to zazwyczaj w granicach stosunkowo niskich kar umownych. Forma notarialna daje natomiast gwarancję, że ani cena lokalu, ani inne warunki umowy się nie zmienią.
Forma notarialna ma tę wadę, że jest droga. Kosztuje nie tylko jej zawarcie, ale też wprowadzenie do niej jakichkolwiek zmian, wymaga to bowiem wizyty u notariusza.
Można się jednak umówić z rejentem, że podpisze się u niego także umowę przenoszącą własność mieszkania. Wtedy bardzo często notariusze w zamian za to decydują się pobrać niższe wynagrodzenie.
Data publikacji: 2008-01-30
Autor: Rzeczpospolita
Interesuje Cię ten temat?
Zamów nasz newsletter.
Kategorie: Aktualności, Wiadomości
Tagi: deweloper, deweloperzy, mieszkania, rynek mieszkaniowy, umowa przedwstępna