17 kwietnia, 2008 | Kategoria: Aktualności, Wiadomości
W taki sposób Ministerstwo Infrastruktury chce zmusić inwestorów do zgłaszania zakończenia budów, a w efekcie – do płacenia podatku od nieruchomości – przestrzega Gazeta Wyborcza.

– Jeszcze w tym roku zaczną obowiązywać stosowne regulacje – zapowiedział wiceminister infrastruktury Olgierd Dziekoński w czasie konferencji Polskiej Izby Przemysłowo-Handlowej Budownictwa. Dziekoński nie ujawnił żadnych szczegółów. Stwierdził jedynie– podaje dziennik – że cena prądu dostarczanego na budowę będzie znacznie wyższa niż prądu dostarczanego po jej zakończeniu.
Tymczasem już teraz prąd “budowlany” jest droższy od “mieszkaniowego”. W spółce RWE Stoen ten pierwszy kosztuje 0,1947 zł za kWh, a drugi jest mniej więcej o 2 gr tańszy. Od rzeczniczki spółki Iwony Jarzębskiej dowiedzieliśmy się, że przeciętna warszawska rodzina zużywa rocznie ok.2,2 tys. kWh energii elektrycznej. Zatem, korzystając z prądu “budowlanego”, płaciłaby o 44 zł więcej. Do tego dochodzi jednak o ponad 100 zł wyższy abonament za rozliczenia.
Czy można przejść na prąd “mieszkaniowy”, nie dopełniwszy formalności związanych z zakończeniem budowy? – zastanawia się gazeta. Zwykle wystarcza zgłoszenie do nadzoru budowlanego. W RWE Stoen – na podstawie wewnętrznego regulaminu – domagają się dokumentu zpowiatowego nadzoru budowlanego, ale w np. w Vattenfall już nie.
– Nie jesteśmy policją, nie mamy żadnych możliwości sprawdzenia, czy dom został formalnie oddany, czy nie – mówi dziennikowi Andrzej Rajner z Vattenfalla.
Data publikacji: 2008-04-17
Autor: Gazeta Wyborcza
Interesuje Cię ten temat?
Zamów nasz newsletter.
Kategorie: Aktualności, Wiadomości
Tagi: ceny energii, nieruchomości, RWE, STOEN, wnętrz