8 września, 2008 | Kategoria: Aktualności, Wiadomości
Umowa przedwstępna mówi, że różnica w metrażu mieszkania po jego wybudowaniu nie może być większa niż 2 proc. Tymczasem okazało się, że u jednego z czytelników Rzeczpospolitej przekracza te 2 proc. Wykrył to przypadkiem, prosząc o wystawienie do banku zaświadczenia, w którym jest podany metraż 49,23. W umowie było 51,21 m. Co robić – zastanawia się czytelnik.

Na etapie umowy przedwstępnej – odpowiada ekspert Rzeczpospolitej – kupujący nie posiada jeszcze roszczeń z tytułu rękojmi za wady fizyczne. Gdyby więc czytelnik, wiedząc o wadzie lokalu, zdecydował się zawrzeć umowę sprzedaży, to sprzedawca będzie zwolniony z odpowiedzialności z tytułu rękojmi. Dlatego w sytuacji, gdy kupujący wie już o wadzie, wszelkie decyzje dotyczące sposobu rozwiązania problemu należy podejmować przed zawarciem umowy sprzedaży.
Najpierw jednak należy upewnić się, jaka jest rzeczywista treść zapisów umowy – zaznacza w dzienniku. Zdarzają się bowiem klauzule, które przewidują, iż zmiana powierzchni w stosunku do umówionej o określoną wielkość nie stanowi podstawy do zmiany ceny, a przekroczenie tej wartości powoduje jedynie konieczność rozliczenia różnicy w cenie.
W sytuacji, gdy rzeczywista powierzchnia mieszkania odbiega od umówionej ponad dopuszczalny limit, a strony nie mogą uzgodnić polubownego sposobu rozwiązania tej sytuacji, kupujący powinien rozważyć możliwość złożenia oświadczenia o odstąpieniu od umowy przedwstępnej z przyczyn leżących po stronie sprzedającego. Po rozwiązaniu umowy przedwstępnej sprzedający będzie musiał zwrócić kupującemu zaliczkę wpłaconą na poczet ceny – wyjaśnia dalej.
Data publikacji: 2008-09-08
Autor: Rzeczpospolita
Interesuje Cię ten temat?
Zamów nasz newsletter.
Kategorie: Aktualności, Wiadomości
Tagi: mieszkania, rynek mieszkaniowy, umowa przedwstępna