3 kwietnia, 2008 | Kategoria: Schody i balustrady
Najwyższa pora wprowadzić wiosnę na nasze balkony. Dookoła kwitną krzewy, drzewa i kwiaty, a nasze doniczki straszą uschniętymi badylami. Tłumaczymy się tym, że jeszcze przecież tak niedawno główną “ozdobą” tarasów były gubiące igły choinki, z powiewającym gdzieniegdzie “anielskim włosem”. Dosyć tego!
Najpierw potrzebne nam będzie wiaderko z wodą i detergenty, które zlikwidują ostatnie ślady zimy na naszych balkonach. Szorujemy posadzki, czyścimy balustrady (może warto jest pomalować farbą pokrywającą rdzę?), myjemy framugi i okna balkonowe. Wszystkie te czynności łącznie z wymiataniem kurzu z zakątków, wykonujemy tak, by nie zalać, zasypać, zaplamić wyczyszczonego (już!) balkony piętro niżej, na którym nasza pracowita sąsiadka poustawiała już skrzynki ze zwisającymi begoniami.
Odpowiednio zaaranżowany balkon może spełniać wiele funkcji. Może stać się kawiarnią, do której zachodzić będziemy codziennie rano, zarzucając jedynie szlafrok. Może być prywatną czytelnią, jeżeli ustawimy na nim bujany fotel i doprowadzimy stojącą lampę. Może również służyć jako miejsce spotkań z naszymi przyjaciółmi, jeżeli zaopatrzymy go w odpowiednie meble. Możliwości jest mnóstwo, zależą od naszych potrzeb, możliwości – i niestety – od powierzchni, jaką mamy do dyspozycji. Ale mimo iż w “wielkopłytowcach” balkon ma niewielką powierzchnię, to nawet w tej zredukowanej formie, często jest jedyną ozdobą blokowisk (nie biorąc pod uwagę oczywiście “porte–fenetre” czyli barierki położonej tuż za drzwiami balkonowymi).
Kupując kwitnące sadzonki w sklepach ogrodniczych, musimy wziąć pod uwagę, jak wiele czasu chcemy poświęcić na ich pielęgnację. Jeżeli jesteśmy typem domownika, któremu usycha nawet kaktus, darujmy sobie zakup pięknych, dekoracyjnych roślin. Jeśli całymi dniami przesiadujemy w pracy, a wolne weekendy chcemy poświęcić dzieciom i wspólnym wyprawom w nieznane, nie sprawi nam przyjemności pielęgnacja kwiatów, wymagająca podlewania ich dwa razy w ciągu dnia, nawożenia i odżywiania odpowiednimi preparatami. Wystarczą nam wtedy dwie ozdobne donice (np. gliniane, w greckim stylu), w których posadzimy na przykład Agawę lub inne dostępne na polskim rynku kaktusy.
Jeśli natomiast nasz tryb życia pozwoli nam na prowadzenie “balkonowej oranżerii” czas odwiedzić sklepy ogrodnicze i stworzyć niebiańskie “dywany” Surfinii.
Kategorie: Schody i balustrady
Tagi: balkony, barierki, drzwi, krzewy, kwiaty, okna, okna balkonowe, posadzki, taras