17 marca, 2012 | Kategoria: Podłogi i posadzki, Wykańczanie
W moim mieszkaniu wyburzyłam ściankę dzielącą kuchnię i salon, łącząc je w jedno pomieszczenie. Kolejnym krokiem będzie układanie nowej podłogi. W kuchni chcę mieć glazurę, a w salonie panele albo nawet parkiet. Czy łączenie podłóg musi spełniać jakieś warunki? Chciałabym, żeby wyszło ładnie…
Jak połączyć dwa materiały ze sobą, żeby wyglądały estetycznie i były trwałe?
Terakota i panele laminowane
Panele laminowane układane są na podłodze pływającej. Podłoga pływająca wymaga szczelin dylatacyjnych, bo nie może być połączona ze ścianami czy innymi elementami konstrukcyjnymi. Dzięki krawędziom dylatacyjnym podłoga nie odkształca się i “pracuje”.
Jeżeli w kuchni są położone płytki ceramiczne, a w salonie panele – konieczna będzie szczelina dylatacyjna w miejscu ich łączenia, aby uniknąć wybrzuszenia podłogi i zachować równą, estetyczną powierzchnię na całej otwartej przestrzeni.
Szczelinę, która dzieli płytki od paneli należy wypełnić elastycznym szczeliwem z silikonem, dzięki czemu w miejsce łączenia nie dostanie się piasek czy brud. Dodatkowym zabezpieczeniem krawędzi będzie maskująca listwa, którą dobieramy również pod względem kolorystyki i stylu do układanych podłóg.

(W kuchni, nawet tej otwartej na salon, często podłoga wykończona jest płytkami ceramicznymi.)
Czytaj dalej: 1 2
Data publikacji: 2012-03-17
Autor: Redakcja
Interesuje Cię ten temat?
Zamów nasz newsletter.
Kategorie: Podłogi i posadzki, Wykańczanie
Tagi: glazura, panele podłogowe, parkiet drewniany, podłoga pływająca, podłoga w kuchni, podłoga w salonie, podłogi, płytki ceramiczne, płytki podłogowe, silikon, terakota, łączenie podłóg