Witam. Nasz 2-letni trawnik wczesną wiosną został potraktowany wertykulatorem, nawozem i opryskiem p-w chwastom dwuliściennym i wydawało się, że po tych zabiegach, w tym sezonie będziemy mieli piękny, soczysto zielony trawnik. Szybko jednak trawa zaczęła równomiernie schnąć i niemal w oczach nasz trawnik zamienił się w ściernisko:((( Znajomy ogrodnik-amator powiedział nam, że nasza trawa była jeszcze za młoda na opryskanie go “mniszkiem”. Żeby ratować trawnik zaczęliśmy go nisko kosić, obficie podlewać w czerwcowe upalne dni, rozsialiśmy nawóz i w końcu powoli zielone kępki młodej trawy zaczęły ładnie odbijać. No ale jednak tamta uschnięta (wprawdzie krótka, bo wykoszona) trawa przy ziemi nadal trzyma się nieźle:( Wczoraj przy zgrabywaniu kawałka trawnika wygrabiłam sporo uschniętego filcu. Widzę, że będzie potrzebna przed zimą ponowna wertykulacja. Poza tym po ostatnich, lipcowych ulewach w trawie pojawiło się sporo mchu, także od strony nasłonecznionej – południowej. Proszę więc o radę: kiedy najlepiej przeprowadzić wertykulację mojego trawnika, żeby mu pomóc przetrwać zimę, a nie znowu zaszkodzić? Myślę o wrześniu… Czy słusznie? Pozdrawiam i z góry dziękuję za rady:)
Kliknij tutaj by anulować odpowiedź.
Email *
Użytkownik *
Hasło
Powtórz hasło
Komentarz
Wyrażam zgodę na przetwarzanie moich danych osobowych dla potrzeb wymiany korespondencji (zgodnie z ustawą o ochronie danych osobowych z dnia 29.08.1997 r. Dz. U. Nr 133, Poz. 883).