19 grudzień, 2006 | Kategoria: Krok po kroku... własne lokum
No i stało się. Po wielu dylematach, trudach, setkach podjętych decyzji i zapewne nerwach jesteśmy już u siebie, w swoim nowym domu.
Właśnie przeprowadziliśmy się, więc mamy na czym siedzieć, mamy przy czym zjeść (nawet jeśli stół jeszcze nie dojechał ze sklepu – jest już parapet na oknie albo stolik do kawy w pokoju), mamy też naczynia i chociaż jesteśmy bardzo zmęczeni całym tym zamieszaniem – bardzo chcemy uczcić nowe mieszkanie. Ale jak? Co za pytanie! Trzeba urządzić parapetówkę!
Istnieje powiedzenie, że jeśli nie “obleje się” nowej podłogi, może się ona rozeschnąć. Trzeba więc dbać o wyposażenie nowego lokum. Tradycyjnie parapetówkę urządza się zanim jeszcze pojawią się meble (stąd nazwa imprezy – szklanki stawia się z braku innych mebli na parapetach), ale ostatnimi czasy coraz częściej zapraszamy gości już po częściowym urządzeniu się. Zapewne po to, by pochwalić się pięknym, ale przede wszystkim własnym kątem.
Jak urządzić parapetówkę? Istnieje co najmniej kilka sposobów, ale najprostszy to po prostu zakup jednorazowych naczyń (nie ma potem zmywania – po zabawie po prostu wyrzucamy talerze, kubki i sztućce do kosza), zrobienie kilku sałatek, które łatwo będzie jeść na stojąco, zakup różnych napojów i włączenie ulubionej muzyki. Jeśli mamy kosztowne dywany, warto je zwinąć przed zabawą, ale jeżeli pozwalamy paniom na wędrówkę w szpilkach po naszych podłogach, może warto zaryzykować plamy na dywanach w imię zachowania gładkich, nieuszkodzonych parkietów. Nie zapomnijmy odpowiednio wcześniej uprzedzić sąsiadów o planowanej zabawie. Nie warto zaczynać mieszkania w nowym miejscu od zrobienia złego wrażenia na osobach, z którymi zapewne będziemy się często spotykać.
Zwyczaj nakazuje, by na pierwsze odwiedziny w nowym mieszkaniu przynieść gospodarzom prezent. Możemy spodziewać się więc zarówno przydatnych drobiazgów i kwiatów doniczkowych jak i zupełnie nie pasujących do naszego wnętrza i gustu rzeczy. Są dwa sposoby potraktowania tego rodzaju prezentów: jeden – wcześniej sugerować znajomym jakie podarki chcielibyśmy otrzymać, a drugi: uśmiechać się pięknie dziękując gościom za podarowany obrazek z jeleniem na rykowisku podczas, gdy urządziliśmy dom w ascetycznym stylu nowoczesnym z elementami chromu i szkła. W takiej sytuacji okaże się, że komórka, za którą musieliśmy zapłacić dodatkową, niemałą kwotę była doprawdy świetną inwestycją.
Kiedy po udanej imprezie goście się rozejdą, a my po raz pierwszy zaśniemy w nowym domu nie zapomnijmy położyć przy łóżku kartki i długopisu. Będą nam potrzebne rano, zaraz po przebudzeniu do szybkiego zapisania naszego snu. Wszyscy przecież wiedzą, że pierwszy wyśniony sen w nowym miejscu spełni się. A więc szczęśliwych snów!
K.D.
Kategorie: Krok po kroku... własne lokum
Tagi: dach, mieszkania, nowe mieszkanie, parapetówka, podłogi, urządzanie mieszkania, wnętrz, Wnętrza