Jesienią w naszym ogrodzie pojawia się olbrzymia ilość liści opadłych z drzew. Często zadajemy sobie pytanie, co z nimi zrobić. Często nadmiar liści jest po prostu spalany. Niewielu z nas zdaje sobie jednak sprawę z tego, że takie postępowanie to marnotrawstwo cennego składnika.
Liście warto grabić z dwóch powodów – po pierwsze, przemoknięte liście pozostawione dłużej na trawie stanowią pożywkę dla bakterii, co może poważnie zaszkodzić naszym trawnikom. Po drugie, liście stanowią świetny składnik kompostu.

(Jesienne liście, choć piękne, pozostawione na dłużej w ogrodzie mogą zaszkodzić roślinom)
Liście mogą być składnikiem kompostu mieszanego, zawierającego wiele składników. Powinien on składać się w połowie z substancji „zielonych” (liście, pokrzywy, skoszona trawa, surowe obierki z kuchni, fusy po kawie i herbacie oraz odchody zwierząt roślinożernych i drobiu), zaś w połowie z substancji „brązowych” (zdrewniałe gałęzie, korzenie, słoma zbożowa, siano, oraz produkty kartonowe i skrawki papieru). Dodatkowo, możemy go uzupełnić o popiół drzewny, włosy, obcięte skrawki paznokci, skorupki jajek oraz włókna wełny bądź bawełny.
Możemy też wykonać osobny kompost, złożony z samych tylko liści. Przygotowanie jednoskładnikowego kompostu jest dosyć prostym zadaniem. Wystarczy wrzucić liście do plastikowych worków i luźno zawiązać. Worki następnie powinny być ułożone w warstwy. Ewentualnie możemy umieścić liście w otwartym pojemniku wykonanym z siatki drucianej.
Poszczególne warstwy liści warto przesypać nawozem bogatym w azot. Może to być suszony obornik, mączka rogowa lub mączka skalna. Ponadto, liście warto wzbogacić świeżymi roślinami zielonymi – na przykład pokrzywami. Kompost ułożony na zimę musimy jednak bezwzględnie przerzucić wraz z nadejściem wiosny – nawet, jeżeli jest to nieduża pryzma. W przeciwnym razie liście będą się zbrylały, uniemożliwiając swobodny przepływ tlenu.
Czas powstawania takiego kompostu wynosi zazwyczaj od roku do dwóch lat, jednakże można go zacząć wykorzystywać już po kilku miesiącach. Wówczas powstanie tzw. ziemia liściowa – ciemna, lekko kwaśna (pod warunkiem, ze nie dodaliśmy do niej wapnia) substancja, idealna, dla truskawek, porzeczek, agrestu lub malin. Świetnie nadaje się ona także dla różaneczników i innych roślin wrzosowatych.
W dobie mody na ekologiczną żywność, warto wykonywać kompost samemu. Ogrodnictwo organiczne, czyli wykorzystujące naturalne substancje jest bowiem najprostszą metodą na uprawę zdrowych i smacznych warzyw.