13 marca, 2011 | Kategoria: Budowa i remont, Ściany i stropy
Wzrost świadomości ekologicznej, a także wymierne korzyści płynące ze zmniejszenia wysokości rachunków za ogrzewanie sprawiają, że coraz więcej Polaków decyduje się budowę domu pasywnego – tradycyjnego lub z prefabrykatów. Niestety pojawiają się głosy, że choć tego typu budownictwo ma ogromne spektrum zalet, to posiada również jedną wadę – niekorzystny mikroklimat.
Od czego zależy mikroklimat w domu i jak ta kwestia wygląda w domach pasywnych, wyjaśnia Dominik Kosmała, ekspert firmy Wolf System Sp. z.o.o.
Mikroklimat panujący w domu w dużym stopniu uzależniony jest od ścian zewnętrznych, gdyż to właśnie od tych przegród zależy poziom temperatury i wilgotności. Im lepiej zaizolowane ściany, tym większy komfort cieplny i przyjemniejszy mikroklimat.
W budownictwie prefabrykowanym przegrody wyróżnia duża szczelność, co pozwala maksymalnie ograniczyć straty ciepła. Co więcej, dobra izolacja ścian zewnętrznych sprawia, że wilgoć z zewnątrz nie przedostaje się do środka budynku i odwrotnie – z wnętrza domu nie dostaje się do warstw izolacyjnych ściany. Dzięki temu nie pojawia się problem zawilgocenia ścian czy niekorzystnej dla zdrowia pleśni, co jest bardzo ważne z punktu widzenia jakości życia domowników. Jeśli chodzi o akumulacyjność to domy z prefabrykatów nagrzewają się w krótkim czasie, ale z drugiej strony – szybciej tracą temperaturę.
Warto pamiętać jednak, że choć wpływ przegród zewnętrznych na mikroklimat panujący w domu jest nie do przecenienia, to nie można w tym temacie pomijać kwestii odpowiedniej wentylacji. Powietrze w tego typu budynkach bywa zbyt suche. Dzieje się tak szczególnie wtedy, gdy mamy rekuperację, ogrzewanie podłogowe i palimy w kominku. Aby wyeliminować niedogodności płynące ze zbyt suchego powietrza, konieczny jest montaż urządzeń do wentylacji, które pozwolą zachować odpowiedni poziom nawilżenia i temperatury. Zwykłe rekuperatory nierzadko wysuszają nawiewane powietrze, co powoduje utrzymywanie się wilgotności w domu na poziomie 30%. Jest to zdecydowanie za mało. Aby temu zaradzić możemy zdecydować się na wykorzystanie tradycyjnych nawilżaczy.
Z drugiej strony warto jednak zaznaczyć, że najnowsze systemy rekuperacji pozwalają na odzysk ciepła wraz z wilgocią, co pozwala na zapewnienie odpowiedniego mikroklimatu w domu.
Data publikacji: 2011-03-13
Interesuje Cię ten temat?
Zamów nasz newsletter.
Kategorie: Budowa i remont, Ściany i stropy
Tagi: ciepły dom, dom energooszczędny, dom z prefabrykatów, domy prefabrykowane, izolacja ścian, izolacyjność ścian, rekuperator, ściany zewnętrzne, wentylacja domu, wilgoć w domu