Nowoczesna aranżacja wnętrz nie może pozwolić sobie na zewnętrznie poprowadzone instalacje, które szpecą wystrój. Technologie budowy i projekty instalacji wychodzą naprzeciw trendom wnętrzarskim.
Podłączony z boku grzejnik zwykle zasłanialiśmy ciężkimi kotarami czy ustawialiśmy przy nim meble. To rozwiązanie jednak nie jest najlepszym pomysłem z tego względu, że może utrudnić prawidłowy rozkład ciepła w pomieszczeniu. Nowoczesne domy czy remontowane mieszkania zwykle więc stawiają na podłączenie grzejnika do instalacji od dołu, przez co jest ono mniej widoczne i estetyczne.

(Odsłonięte okna odkrywają również grzejnik, który dziś staje się ważnym elementem aranżacji)
Eksperci z firmy Instaleks podpowiadają, jak powinny być podłączone grzejniki nowoczesnych systemów grzewczych.
Grzejniki podłączane z boku to właściwie pozostałość z minionych lat, kiedy instalacje grzewcze wykonywane były w systemie otwartym, a przepływ wody odbywał się grawitacyjnie. Ponieważ ciśnienie czynne w instalacji było niewielkie, grzejnik nie mógł stawiać zbyt dużego oporu przepływającej przez niego wodzie. W miarę udoskonalania konstrukcji pomp obiegowych, które stawały się coraz mniejsze, cichsze, tańsze i zużywały coraz mniej energii, zaczęto odchodzić od instalacji grawitacyjnych, zastępując je pompowymi.
Nowoczesne instalacje zamknięte
W instalacji zamkniętej (ruch wody wymusza tu pompa obiegowa) nie ma problemów ze zbyt małym ciśnieniem czynnym, którego skutkiem są zimne grzejniki. Zawsze można dobrać pompę mogącą przetłoczyć wodę przez całą, nawet bardzo skomplikowaną instalację o dużych oporach przepływu, dzięki czemu we wszystkich grzejnikach temperatura wody może być jednakowa.
Dlatego możemy stosować nowoczesne grzejniki dekoracyjne o nietypowych kształtach (opór, jaki stawiają przepływającej wodzie, może być większy, niż gdyby zainstalowano je w instalacji grawitacyjnej – bez pompy). Jednak przede wszystkim dzięki większemu ciśnieniu możliwe stało się prowadzenie rur instalacji c.o. właściwie w dowolny sposób, bez konieczności zachowywania odpowiednich spadków. Trzeba tylko pamiętać o odpowietrzaniu instalacji w jej najwyższych punktach.

(Gdy odległość grzejnika od pionu jest duża, rur nie prowadzi się w bruzdach ściennych, tylko po podłodze wzdłuż ściany, w warstwie wylewki, ewentualnie tuż nad podłogą)
Instalacja grzewcza w podłodze
Obecnie instalacje robi się przeważnie z rur z kolorowych tworzyw sztucznych, których raczej się nie maluje, co sprawia, że są bardzo widoczne. Chociażby z tego powodu ukrywanie gałązek we współczesnych wnętrzach stało się już standardem. Aby poprowadzić je pod tynkiem, trzeba wykuć w ścianie bruzdy. Jest to pracochłonne i kłopotliwe, dlatego gdy odległość grzejnika od pionu jest duża, rur nie prowadzi się w bruzdach ściennych, tylko po podłodze wzdłuż ściany, w warstwie wylewki, ewentualnie tuż nad podłogą, maskując je specjalnymi listwami. W pierwszym przypadku rury trzeba ułożyć jeszcze przed rozpoczęciem prac wykończeniowych, drugi sposób stosuje się w już wykończonych wnętrzach.
Tradycyjny system rozprowadzenia rur, zwany trójnikowym, coraz częściej zastępowany jest tak zwanym systemem rozdzielaczowym. Wtedy na każdej kondygnacji znajduje się wbudowana w ścianę skrzynka, a w niej rozdzielacze – zasilający i powrotny – z których do każdego grzejnika poprowadzone są dwa elastyczne węże. Układa się je na podłodze, w warstwie wylewki. Zaletą tego rozwiązania jest brak jakichkolwiek połączeń rur w miejscach niedostępnych, a więc niewielkie ryzyko rozszczelnienia instalacji.

(Obecnie instalacje c.o. najczęściej prowadzone są po podłodze, wtedy najłatwiej podłączyć jest grzejnik od dołu. fot. Instaleks)
Wszystkie te sposoby rozprowadzenia rur charakteryzują się niskim usytuowaniem króćców podłączeniowych – pod grzejnikami. W tej sytuacji boczne podłączenie grzejników nie jest najwygodniejsze. Dlatego zaczęto produkować grzejniki, w których króćce podłączeniowe są w spodniej ściance. Z reguły są to stalowe grzejniki płytowe. Dzięki rezygnacji z bocznych gałązek prezentują się znacznie lepiej. Widoczne odcinki rur podłączeniowych są bardzo krótkie (około 10 cm) i w dodatku znajdują się pod grzejnikiem, więc nie rzucają się w oczy. Dla najbardziej wymagających producenci armatury oferują specjalne dekoracyjne zestawy podłączeniowe do takich grzejników.
Grzejniki płytowe z podłączeniem dolnym (tak zwanym odpodłogowym) są droższe od tych z podłączeniem bocznym o mniej więcej 25%, co zniechęca wielu inwestorów do ich zakupu. Trzeba jednak zauważyć, że wprawdzie za średnich rozmiarów grzejnik z podłączeniem dolnym trzeba zapłacić o 100-150 zł więcej niż za jego odpowiednik z podłączeniem bocznym, ale za to wraz z nim otrzymuje się wkładkę zaworową, którą trzeba by dodatkowo dokupić za mniej więcej 30 zł. Koszt podłączenia (doprowadzenia rur) również będzie nieco niższy, bo nie trzeba będzie robić bruzd, a przede wszystkim całość będzie się zdecydowanie lepiej prezentować.