Zawory antyskażeniowe to popularna nazwa urządzeń mających na celu ochronę wody pitnej przed możliwością skażenia wtórnego, tzn. skażenia spowodowanego przepływem zwrotnym.
Przepływ zwrotny może wystąpić w dwóch przypadkach:
- po stronie sieci wodociągowej, w wyniku spadku ciśnienia (praca zasuwy, pęknięcie przewodu, praca pomp, duże rozbiory punktowe
- po stronie odbiorczej wody – w wyniku przeciwciśnienia zwrotnego mającego swoje źródło w systemie znajdującym się poza instalacją wodociągową
Polska Norma PN-92/B-01706/Azl: 1999 klasyfikuje płyny mogące mieć kontakt z wodą pitną na 5 kategorii: od 1 (woda z sieci wodociągowej) poprzez płyny stanowiące coraz większe zagrożenie do 5 (płyn stanowiący zagrożenie dla człowieka z uwagi na obecność substancji mikrobiologicznych lub wirusowych). Norma ta określa także sposoby zabezpieczeń przed możliwością skażenia.
Norma obowiązywała od roku 2000, jednak pomimo tego projektanci unikali umieszczania zabezpieczeń w projektach, a inspektorzy nadzoru budowlanego, zakłady wodociągowe oraz przedstawiciele Sanepidu takich urządzeń nie wymagali. Wiązało się to z faktem nieznajomości urządzeń opisanych i przedstawionych w Normie.
W tym czasie w całym kraju miało miejsce kilka poważnych skażeń sieci wodociągowej spowodowanych przedostaniem się do niej płynów szkodliwych dla zdrowia i życia (benzyna, płyn do spryskiwaczy, pestycydy i inne). Skutkiem tego było wyłączenie sieci lub jej fragmentu i płukanie. Koszty z tym związane były duże: płukanie instalacji uzdatnioną wodą, podstawianie beczkowozów, brak opłat za wodę i ścieki. Koszty te często ponosiły same zakłady wodociągowe, gdyż często ustalenie winowajcy zdarzenia było niemożliwe.
Zdarzały się też skażenia, po których nie było odcinania dopływu wody, gdyż w momencie badania wady niczego już nie stwierdzano. Skutki jednak były: zatrucia, bóle brzucha a wcześniej nieprzyjemny zapach wody czy dziwny smak.
Zabezpieczeń nadal nie stosowano. Wyjątkami były sytuacje, gdy projekt instalacji powstawał poza Polską. Sytuacja zmieniła się po opublikowaniu w czerwcu 2001 r. przez COBRTI Instal oraz Ośrodek Informacji “Technika instalacyjna w budownictwie” komentarza do Normy “Zabezpieczenie wody przed wtórnym zanieczyszczeniem” Zeszyt 1.
W zeszycie tym w przystępny sposób opisano zagadnienia związane z możliwością skażenia wtórnego, przedstawiono urządzenia zabezpieczające dostępne na rynku oraz, co ważne dla projektantów i odbiorców projektów i instalacji, przykłady zastosowań tych urządzeń.
Obecnie niemal wszystkie zakłady wodociągowe w Polsce w swoich wytycznych dotyczących budowy przyłącza wodociągowego wprowadziły zapis o konieczności stosowania odpowiednich zabezpieczeń uniemożliwiających wtórne skażenie.
Powstały także nowe umowy o dostawie wody i odprowadzeniu ścieków, w których istnieje zapis o obowiązku utrzymania instalacji w stanie uniemożliwiającym wtórne zanieczyszczenie wody w sieci a także o prawie przedstawiciela zakładu wodociągowego do kontroli urządzeń antyskażeniowych. Od 16 grudnia obowiązuje rozporządzenie Ministra Infrastruktury (DzU 75/2002, poz. 617) nakazujące instalowanie omawianych urządzeń na instalacji za zestawem wodomierza.
Wydawać by się mogło, że temat został opanowany, a sieci wodociągowe i instalacje bezpieczne. Niestety rzeczywistość często jest inna. Projektanci, często nie zagłębiając się w zagadnienie, zgodnie z wymaganiami zakładów wodociągowych wrysowują w projekt instalacji prostokąt i opisują go “zawór antyskażeniowy”.
Dział uzgodnień dokumentacji w przedsiębiorstwie wodociągowym stwierdza, że projekt zawiera zawór antyskażeniowy i wobec tego projekt uzgadnia. Inwestor poszukuje najtańszego wyrobu na rynku, który ma w nazwie “zawór antyskażeniowy”, kupuje i instaluje. Inspektor stwierdza istnienie zaworu i dokonuje odbioru instalacji. Sprawa jest zamknięta. Co jednak będzie gdy nastąpi skażenie wody z tejże instalacji? Zacznie się poszukiwanie winnego…
Czytaj dalej: 1 2