Start Arrow WykańczanieArrow Co ma wisieć….

Co ma wisieć….

Zamiast czekać w nieskończoność na fachowca z administracji lub szukać ogłoszeń „złotych rączek”, którzy w sezonie remontowo-budowlanym mogą nawet nie zwrócić uwagi na nasze niewielkie zlecenie, możemy sami wykonać drobne prace w naszym domu.

Zaoszczędzone w ten sposób pieniądze może dołożyć na odkładany urlop, a wymiana uszczelki w ciągle cieknącym kranie na pewno poprawi domowe relacje mąż – żona. Zatem samodzielnie działania w niewielkim zakresie mogą przynieść wiele korzyści, pod warunkiem jednak, że przygotujemy się do nich solidnie. W  każdej bowiem dziedzinie znajomość prostych trików i chwytów, ułatwia prace, a po systematycznym gromadzeniu doświadczenia może się okazać, że powodzenie nas cieszy i daje niesamowitą satysfakcję.

dreamstimesmall_2370445_1.jpg

Wykonanie określonego zadania wymaga doboru właściwego narzędzia oraz umiejętnego posługiwania się nim. Początkujący majsterkowicz powinien pamiętać, że nie istnieją narzędzia o wszechstronnym zastosowaniu, więc należy je używać zgodnie z przeznaczeniem. Warto znaleźć dla nich jedno miejsce: w garażu, pomieszczeniu technicznym bądź w schowku pod schodami. Skrzynka narzędziowa nie może być szufladą, w której przewracają się bezładnie uszczelki, sznurki, tubki z klejem (dawno zeschniętym) i młotek z luźnym trzonkiem. Nie musimy od razu wzorem Adama Słodowego wykonywać samodzielnie skrzynki z twardego kartonu, podzielonego na przegródki za pomocą małych pudełek czy cienkich deseczek. Możemy zaopatrzyć się w taką w sklepie, gdzie aż roi się od pojemników różnej wielkości, z różnych materiałów i do różnych zastosowań. Skrzynka ma tą przewagę nad szufladą z narzędziami, że można ją łatwo i w każdej chwili przenieść, np. jeżeli naprawiamy drewniane ogrodzenie nie musimy każdorazowo wracać się do domu, gdy niezbędny okaże się kolejny gwóźdź.

Gwóźdź…

Wbrew pozorom wbijanie gwoździ wymaga pewnej umiejętności. Konieczna jest przede wszystkim znajomość przydatności różnych rodzajów gwoździ. Zazwyczaj to, co potocznie nazywamy gwoździem, przez fachowców określane jest tzw. druciakiem, wyrabianym maszynowo z drutu stalowego. Niestety mają one pewną wadę: rdzewieją w wilgotnym pomieszczeniu, dlatego używajmy raczej gwoździ miedziowanych lub cynkowanych. Czasem trzeba zastosować gwoździe miedziane, mosiężne, z metali lekkich lub ze stali szlachetnych (zaliczamy do nich także kołki stalowe). Używamy ich do mocowania w twardym drewnie, w ścianach z cegły lub w ścianach z innych twardych materiałów. Wybierając rodzaj gwoździa na początku bierzmy pod uwagę sugestie sprzedawcy, z czasem nabierzemy większej pewności. Gwoździe sprzedawane są zazwyczaj na wagę, z oznaczeniem np. „25×55”. Pamiętajmy, że pierwsza liczba oznacza średnicę gwoździa w dziesiątych częściach milimetra (25/10=2,5 mm), druga – długość w milimetrach.

Często popełnianym błędem jest niewłaściwe trzymanie młotka podczas wbijania gwoździ. Chwytając w połowie trzonka mamy wrażenie, że w ten sposób będziemy nim lepiej władać. Owszem, unikniemy może niecelnych uderzeń, ale taki uchwyt powoduje, że gwóźdź jest zgięty lub krzywo wbity. Główka młotka musi uderzać w gwóźdź prostopadle, dlatego trzonek trzymajmy wyłącznie za jego koniec. Gwóźdź należy przyłożyć ukośnie we właściwym punkcie (przy ukośnym przyłożeniu gwoździa zaznaczony punkt lepiej widać), następnie ustawić go pionowo i przytrzymać. Obuchem młotka wciskamy gwóźdź w materiał i, gdy jest już osadzony, uderzamy coraz pewniej i mocniej. Warto wiedzieć, że przy prostopadłym połączeniu dwu desek gwóźdź trzyma prawidłowo, jeśli 1/3 jego długości przypada na deskę górną, a 2/3 na dolną. Przy cienkich deskach i listwach gwoździe mogą rozczepić drewno, dlatego uprzednio warto wywiercić na nie małe otwory.

mlotek_1.jpg

Żeby wyciągnąć wbity gwóźdź potrzebujemy obcęgów, którymi posługujemy się w ten sam sposób, co młotkiem, czyli trzymamy za sam koniec uchwytów. Przy wyciąganiu gwoździa należy poruszać to w jedną, to w drugą stronę – nie próbujmy wyciągnąć go za jednym pociągnięciem.

Znacznie mocniejsze od połączenia gwoździami jest połączenie śrubowe. Poza tym „wkrętaki” mają tę zaletę, że można je rozebrać z powrotem. Wkręty do drewna mogą być stosowane także do innych materiałów o podobnych właściwościach. Nie można ich natomiast wkręcać do materiałów zbyt miękkich (jak styropian, płyty do izolacji) albo do zbyt twardych (jak mur lub metale).

Jeśli ściana jest twarda, że nie wchodzi w nią ani gwóźdź, ani wkręt, musimy zaopatrzyć się w kołki. Są one tak skonstruowane, że przy wkręceniu w nie wkrętów zostają rozparte na zewnątrz i mocno opierają się o ścianki wywierconego uprzednio otworu.

Wybór kołka zależy od przewidzianego obciążenia. Do średnio ciężkiego lustra na ogół wystarczą kołek o długości 30 mm, z wkrętem o średnicy 3,5 – 5 mm. Podstawowe zasady są dwie: im większe obciążenie, tym grubszy i dłuższy musi być kołek, a im bardziej „miękka” jest ściana, tym kołek musi być dłuższy.

Zawieszanie obrazów i mebli
dreamstimesmall_4891905_2.jpg

Od ciężaru obrazu zależy wybór potrzebnych środków. Stalowy gwóźdź utrzyma niewielkie obrazki, ramki ze zdjęciami i lustra. Możemy je również zamontować za pomocą tzw. x-haków z mosiądzu. Tu jednak potrzebne będzie zamocowanie również „uszek”, w ten sposób, by zakrywała je rama, gdyż haki po zawieszeniu są widoczne. Na rynku mamy także haki z przezroczystego tworzywa, które w oczywisty sposób mogą rozwiązać ten problem.

Cięższe obrazy i lustra wymagają użycia wkrętów lub haków. W obydwu przypadkach należy stosować kołki. Ciężkie ramy wieszamy z pewnym pochyleniem, które możemy uzyskać przez zawieszenie na drucie. Drut mocuje się na dwu śrubach z uchem, wkręcanych w połowie pionowych części ramy.

Jeżeli okaże się, że nasze ślubne zdjęcie w centralnym miejscu holu wisi krzywo, prowizorycznie możemy zaradzić temu na dwa sposoby:

– przyklejając kawałek papieru ściernego lub gumy piankowej na wewnętrznej stronie obydwu dolnych rogów ramy
lub
– wbijając po małym gwoździku (z odciętym łebkiem) w dolnych rogach ramy tak, aby wystawały na 2 mm.

Przy zawieszaniu mebli stosujemy wyłącznie kołki. W tym wypadku ustalenie właściwego miejsca zamocowania jest jeszcze ważniejsze niż przy zawieszaniu obrazów. Przy mocowaniu mebli niezbędnym narzędziem jest poziomnica. Musimy również wziąć pod uwagę wilgotność ścian. Jeżeli nie zadbaliśmy odpowiednio o izolację w kuchni i w łazience, musimy na tylnych ściankach zawieszanych mebli przymocować listwy lub klocki dystansowe, które powinny zapewnić co najmniej 1 cm odstępu od ściany. Najlepsze zabezpieczenie tylnych ścianek mebli daje pociągnięcie ich pokostem, a następnie pokrycie warstwą lakieru wodoodpornego.

Pamiętajmy, że do zawieszania obrazów, ustawiania mebli i nawet do zaznaczania punktów na ścianie do wiercenia, przyda nam się druga para rąk i oczu. I zawsze można znaleźć chwilę czasu, aby sobie uciąć krótką niekoniecznie „techniczną” rozmówkę. Bo ja mawiali radiowi „Fachowcy”: „robota wcale nie musi być pracą. Może być rozrywką i przyjemnością. Tylko trzeba wiedzieć, jak się do niej zabrać i na kiedy ma być zrobiona. Z tej naszej roboty – mówił majster do docenta – zostanie dla przyszłych pokoleń. I nie wierzę, żeby się znalazł taki mocny, który by dał radę to posprzątać.”

Autor: Marta Hawrylak - DOM.pl

Dodane przez: Redakcja DOM.pl

Redakcja DOM.pl
Dodaj komentarz
1 Star2 Stars3 Stars4 Stars5 Stars
Loading...
Witaj gościu
z

Zobacz, co na ten temat czytali nasi DOMownicy

Obejrzyj galerię zdjęć Wnętrza projektów domów

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Polecane Produkty

  • Promocja

    TK Lighting Lampa Wisząca Backaz Gray III + gr...

  • Promocja

    Inteligentny system oświetlenia Cube

  • Plafon Vaio 5 White

  • ZTS zwis duży (ś:37) 1 pł. / patyna + czerwo...

  • Lampa wisząca Wire Black 5pł.

  • Lampa Wisząca Harmony Black

  • Promocja

    PROMOCJA!! TK Lighting Lampa Wisząca Steel Wav...