Start Arrow Budowa domuArrow Przegląd i czyszczenie elewacji domu po zimie: 3 sposoby na czystą elewację

Przegląd i czyszczenie elewacji domu po zimie: 3 sposoby na czystą elewację

Zabrudzona elewacja, na której rozwijają się mikroorganizmy i nie naprawione drobne nawet uszkodzenia tynku w krótki czasie zmniejszą skuteczność ocieplenia budynku, a przedostająca się do wnętrza wilgoć zagrozi ścianom i naszemu zdrowiu. Najwyższy więc czas na dokonanie przeglądu elewacji po zimie i jej konserwację. Przedstawiamy 3 najważniejsze sposoby chroniące nasz dom przed uszkodzeniami, których naprawa będzie długa, trudna i kosztowna.

Już na pierwszy rzut oka można stwierdzić, czy elewacja jest odpowiednio czysta. W strukturze tynków może znajdować się sadza, jeśli nieopodal budynku mamy ruchliwą szosę lub jeśli mieszkamy w terenie o wysokim zanieczyszczeniu powietrza. Większym problemem będą zacieki, najczęściej widoczne pod stropami i parapetami, a blisko nich często pojawiają się równie nieeleganckie zielone naloty. Na szczęście na każdy z tych problemów są sprawdzone metody, dzięki którym nasza nieruchomość przejdzie pozytywną metamorfozę.

Wiosna to najlepszy czas na oczyszczenie elewacji z zabrudzeń, zacieków i nalotów – warto wykonać te czynności przynajmniej raz na kilka sezonów.

Wiosna to najlepszy czas na oczyszczenie elewacji z zabrudzeń, zacieków i nalotów – warto wykonać te czynności przynajmniej raz na kilka sezonów.

Przegląd elewacji domu

Nasza metoda czyszczenia elewacji zależy od rodzaju pokrywającego ją brudu. Z tego powodu na początku prac musimy poprawnie rozpoznać jego rodzaj. Jeśli zauważymy zdecydowanie ciemniejsze lub nawet czarne fragmenty ścian, to najpewniej są one pokryte sadzą. Z bliska wyglądają tak, jakbyśmy je lekko porysowali kawałkiem węgla. Wieloletnie budynki mogą być w całości pokryte takim nalotem, więc warto spojrzeć na zdjęcia referencyjne sprzed kilku lat. Podobny kolor mają zacieki, które występują punktowo lub jako podłużne linie. Wyraźna szaro-zielona tekstura to już z pewnością nalot bakteryjny. Jeśli mamy w miarę niski dom, część działań wykonamy sami. W przypadku kilkupiętrowych budynków, potrzebujemy już ekipy porządkowej do prac wysokościowych.

Usuwanie zacieków na elewacji

Radosław Marciniec, Technolog z firmy Arsanit, producenta chemii budowlanej:
Na początku zajmujemy się usunięciem zacieków, które mogą wskazywać na głębsze zamoknięcia w elewacji. Naprawa ścian pod tym kątem jest dla nas priorytetem przed dalszymi pracami. – Jeśli miejsca zacieków są wciąż wilgotne, to naprawy musimy zacząć od ich osuszenia od wewnątrz z wykorzystaniem nagrzewnic nastawionych na nie więcej niż 35oC. W przypadku dużego poziomu wilgoci nie obejdzie się bez kucia i łatania ściany z wykorzystaniem materiałów izolacyjnych i siatki zbrojnej.

Wyraźna szaro-zielona tekstura to już z pewnością nalot bakteryjny. fot. Arsanit

Wyraźna szaro-zielona tekstura to już z pewnością nalot bakteryjny. fot. Arsanit

Często wystarczy zetrzeć zabrudzoną warstwę ściany szczotką, po czym można zastosować grunt i masę szpachlową do wyrównania ubytku. Na końcu pozostaje pokryć powierzchnię farbą – najlepiej silikatową z racji na jej wysoką odporność – z czym możemy poczekać do momentu usunięcia zielonego nalotu. Przy czyszczeniu powierzchni drewnianych operacja przebiega podobnie, tylko do uzupełnienia braków w drewnie używamy szpachlówki do drewna z siatką.

Mycie zabrudzonej elewacji

Pierwszym krokiem w procesie czyszczenia będzie natrysk wodą z myjki ciśnieniowej, którą ustawiamy w zależności od poziomu zabrudzenia. Przy niewielkich zabrudzeniach wystarczy moc do 6 atmosfer, a wieloletnie naloty zaczną łatwiej schodzić dopiero przy 60, przy czym nie powinniśmy przekraczać tego poziomu, żeby nie uszkodzić ścian. Najskuteczniejsze będzie podwójne mycie, gdzie przy pierwszym polewaniu stosujemy zimną wodę. Przy drugim nanosimy aktywną pianę do czyszczenia elewacji, którą pozostawiamy na ścianie na 5 minut, dzięki czemu zmiękczymy pozostały brud. Następnie wszystko spłukujemy na czysto.

Usuwanie nalotów bakteryjnych

Na obmyte i zmiękczone pianą części ściany nanosimy specjalistyczne preparaty biobójcze, które są przystosowane do usuwania porostów, glonów i mchu. Pamiętajmy przy tym, że są to środki toksyczne i mogą stanowić zagrożenie dla zdrowia, dlatego koniecznie trzeba kierować się instrukcjami od producenta. Spryskujemy skażone powierzchnie specjalistycznym płynem pod ciśnieniem w zależności od gęstości nalotu. Jeśli zwalczamy jego duże ilości, to możemy być zmuszeni do przeprowadzenia kilku natrysków. Oczyszczoną ścianę po naprawach, uzupełnieniu zaprawą i ponownym malowaniu zabezpieczamy silikatowym impregnatem hydrofobowym, który dodatkowo zablokuje wodę i bakterie przed ponownym wsiąknięciem przy jednoczesnym zachowaniu paroprzepuszczalności.

Samo czyszczenie ścian elewacyjnych rzadko kiedy okazuje się drobną inwestycją. Gdy już się na nie decydujemy, zaplanujmy gruntowny remont: naprawę ścian, usuwanie nalotów, impregnację hydrofobową i odświeżenie koloru budynku. Kompleksowe podejście do poprawienia stanu ścian spowoduje, że pracy nie będziemy musieli powtarzać co kilka lat.

Następna »

Dodane przez: Redakcja DOM.pl

Redakcja DOM.pl
Dodaj komentarz

Data dodania:


Maj 3, 2017
1 Star2 Stars3 Stars4 Stars5 Stars
Loading...
Witaj gościu
z

Zobacz, co na ten temat czytali nasi DOMownicy

Obejrzyj galerię zdjęć Wnętrza projektów domów

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Polecane Produkty

Obejrzyj zdjęcia domowników