

Marzenie o idealnym miejscu do odpoczynku na świeżym powietrzu, stanowiącym naturalne przedłużenie salonu, towarzyszy niemal każdemu, kto buduje lub remontuje dom. Taras to serce ogrodu, przestrzeń spotkań z rodziną i przyjaciółmi, a także osobista oaza spokoju. Przez lata budowa tarasu kojarzyła się z jednym, dominującym rozwiązaniem – ciężką, betonową płytą wykończoną płytkami. Jednak rynek, podobnie jak potrzeby inwestorów, dynamicznie się zmienia. Dziś na horyzoncie pojawia się innowacyjna i znacznie bardziej efektywna metoda: taras na gruncie.
W tym artykule przeprowadzimy kompleksowe porównanie tradycyjnej technologii „na mokro” z nowoczesnym podejściem „na sucho”. Przeanalizujemy koszty wykonania tarasu, czas realizacji, trwałość oraz elastyczność obu rozwiązań. Udowodnimy, dlaczego taras na sucho, wykorzystujący płyty wielkoformatowe lub kostkę, to nie tylko chwilowa moda, ale przemyślana inwestycja, która pozwala zaoszczędzić czas, pieniądze i nerwy. Zapraszamy do lektury, która może na zawsze zmienić Twoje postrzeganie budowy idealnej przestrzeni wypoczynkowej.
Rynek budowlany nieustannie ewoluuje, napędzany przez rosnącą świadomość konsumentów oraz rozwój technologii materiałowych. To, co jeszcze dekadę temu było standardem, dziś ustępuje miejsca rozwiązaniom bardziej inteligentnym, estetycznym i dostosowanym do indywidualnych potrzeb. Ta transformacja doskonale widoczna jest w segmencie małej architektury, a w szczególności w podejściu do projektowania i wykonawstwa tarasów.
Współcześni inwestorzy oczekują czegoś więcej niż tylko funkcjonalnej, utwardzonej powierzchni przy domu. Taras przestał być jedynie dodatkiem – stał się integralną częścią strefy dziennej, estetycznym łącznikiem między wnętrzem a ogrodem. Rośnie zapotrzebowanie na rozwiązania, które są nie tylko trwałe, ale również piękne, spersonalizowane i łatwe w utrzymaniu. Chcemy, aby nasza przestrzeň zewnętrzna odzwierciedlała nasz styl życia, harmonizowała z architekturą budynku i oferowała komfort na lata. Ta zmiana perspektywy zmusza rynek do poszukiwania alternatyw dla przestarzałych, problematycznych technologii.
Przez lata synonimem nawierzchni tarasowej były płytki gresowe, najczęściej określane jako płytki mrozoodporne. Klejone do betonowej wylewki, stanowiły jedyne powszechnie dostępne i akceptowane rozwiązanie. Dziś sytuacja wygląda zupełnie inaczej. Producenci, tacy jak firma Libet, nie tylko dostarczają innowacyjne materiały, ale także inspirują i edukują rynek. W ofercie znajdziemy bogactwo wzorów, kolorów i formatów, które otwierają przed nami niemal nieograniczone możliwości aranżacyjne. Nowoczesne płyty wielkoformatowe o minimalistycznym designie, elegancka kostka o różnych fakturach czy elementy imitujące naturalne drewno lub kamień pozwalają tworzyć unikalne kompozycje, idealnie dopasowane do charakteru posesji.
Mimo rosnącej popularności nowoczesnych metod, wciąż wielu inwestorów, często z przyzwyczajenia lub na podstawie nieaktualnych projektów, decyduje się na tradycyjną metodę budowy tarasu, zwaną technologią „na mokro”. Polega ona na wykonaniu masywnej, żelbetowej płyty, która stanowi podłoże dla okładziny ceramicznej. Niestety, to rozwiązanie, choć głęboko zakorzenione w praktyce budowlanej, generuje szereg problemów, które ujawniają się zarówno na etapie budowy, jak i podczas wieloletniej eksploatacji.
Konstrukcja tradycyjnego tarasu opiera się na wylaniu płyty z betonu klasy B-25 o grubości 20-25 cm, wzmocnionej stalą zbrojeniową. Taka konstrukcja jest sztywno połączona z budynkiem i stanowi monolit, który w teorii ma zapewnić stabilność. W praktyce jednak betonowy taras narzuca poważne ograniczenia. Jak zauważa Piotr Kułagowski, koordynator ds. rozwoju rynku w firmie Libet, takie rozwiązanie niemal całkowicie ogranicza wybór materiałów nawierzchniowych do płytek gresowych przyklejanych na elastycznym kleju. Próba zastosowania innych materiałów, takich jak kostka czy płyty betonowe, jest technicznie skomplikowana i często kończy się niepowodzeniem.
Jednym z największych mitów dotyczących betonowych tarasów jest przekonanie o ich rzekomej opłacalności. Szczegółowa analiza kosztów pokazuje coś zupełnie innego. Przyjrzyjmy się przykładowej kalkulacji dla tarasu o powierzchni 25 mkw:
Łączny koszt to aż 7730 zł. Co więcej, czas budowy tarasu w tej technologii jest niezwykle długi. Sam proces wiązania betonu i uzyskania przez niego pełnej wytrzymałości trwa 28 dni. Do tego dochodzi czas potrzebny na przygotowanie zbrojenia, szalunków, a na końcu klejenie płytek i fugowanie. W praktyce wykonanie tarasu „na mokro” zajmuje co najmniej 30 dni, podczas których front robót jest zablokowany, a my musimy czekać na możliwość korzystania z naszej przestrzeni.
Problemy z betonowym tarasem nie kończą się na etapie budowy. Prawdziwe wyzwania pojawiają się podczas eksploatacji. Polska znajduje się w strefie klimatycznej, gdzie woda wielokrotnie zamarza i odmarza w ciągu roku. Woda penetrująca mikropęknięcia w fudze i pod płytkami, zamarzając, zwiększa swoją objętość, co prowadzi do odspajania się płytek, pękania i kruszenia fug. Wymiana pojedynczego, uszkodzonego elementu jest praktycznie niemożliwa bez skuwania sąsiednich. Płytki są klejone i zabudowane „na sztywno”, co sprawia, że każda naprawa jest inwazyjna, kosztowna i czasochłonna. Fora internetowe pełne są historii sfrustrowanych właścicieli, którzy po kilku latach zmuszeni są do generalnego remontu i skuwania całej betonowej konstrukcji.
W odpowiedzi na wszystkie problemy generowane przez technologię „na mokro”, rynek oferuje nowoczesne, inteligentne i niezwykle efektywne rozwiązanie – taras na gruncie, określany również jako technologia „na sucho”. To podejście, które rewolucjonizuje sposób myślenia o budowie zewnętrznych stref wypoczynku, stawiając na szybkość, oszczędność i swobodę aranżacyjną.
Taras na gruncie to technologia, która eliminuje najsłabszy i najdroższy element tradycyjnej konstrukcji – betonową płytę. Zamiast wylewać kosztowny i czasochłonny monolit, nawierzchnię układa się bezpośrednio na odpowiednio przygotowanych i zagęszczonych warstwach kruszywa. Jest to metoda tańsza, szybsza i bardziej efektywna w przyszłej eksploatacji. Konstrukcja nie jest sztywno związana z budynkiem, co pozwala jej swobodnie „pracować” wraz z gruntem, eliminując ryzyko pęknięć spowodowanych naprężeniami.
Technologia „na sucho” otwiera drzwi do wykorzystania szerokiej gamy materiałów nawierzchniowych. Prym wiodą tu płyty wielkoformatowe, które dzięki swoim rozmiarom i minimalistycznej estetyce pozwalają tworzyć eleganckie, nowoczesne powierzchnie z minimalną ilością spoin. Równie popularna jest wysokiej jakości kostka betonowa, dostępna w niezliczonych wzorach i kolorach. Zarówno płyty, jak i kostka, są materiałami niezwykle trwałymi, odpornymi na mróz, ścieranie i działanie promieni UV. Co najważniejsze, ich montaż jest prosty i nie wymaga stosowania klejów ani zapraw.
Największym atutem, który przemawia do wyobraźni inwestorów, jest niewiarygodnie krótki czas realizacji. Podczas gdy na betonowy taras trzeba czekać miesiąc, wykonanie tarasu w technologii „na sucho” zajmuje doświadczonej ekipie zaledwie 1 dzień! To nie wszystko. Przyjrzyjmy się kosztorysowi dla tej samej powierzchni 25 mkw:
Całkowity koszt zamyka się w kwocie 4760 zł. To niemal o 40% taniej niż w przypadku metody tradycyjnej!
Zestawienie obu technologii obnaża wszystkie słabości tradycyjnego podejścia i podkreśla niekwestionowane zalety budowy tarasu na gruncie. Przeanalizujmy kluczowe różnice, które mają bezpośredni wpływ na portfel, czas i komfort inwestora.
Bezpośrednie porównanie kosztorysów nie pozostawia złudzeń. Budowa tarasu o powierzchni 25 mkw to:
Różnica jest kolosalna. Oszczędność na kosztach wynosi aż 2970 zł, co stanowi prawie 40% wartości całej inwestycji. Oszczędności wynikają z eliminacji najdroższych komponentów: drogiego betonu B-25, stali zbrojeniowej oraz kosztownych klejów i fug. Niższa jest również robocizna, ze względu na znacznie mniejszą pracochłonność i krótszy czas wykonania.
Czas to pieniądz, a w przypadku budowy domu – również spokój i możliwość szybszego przejścia do kolejnych etapów prac. Porównanie jest jednoznaczne:
Możliwość wykonania i oddania do użytku w pełni funkcjonalnego tarasu w ciągu jednego dnia to przewaga, której nie da się przecenić. Oznacza to mniej bałaganu na budowie, szybsze zakończenie prac wokół domu i możliwość cieszenia się nową przestrzenią niemal od zaraz.
Paradoksalnie, masywna konstrukcja betonowa jest znacznie bardziej podatna na uszkodzenia niż elastyczna podbudowa z kruszywa. Jak podkreśla Piotr Kułagowski z Libet: „W przypadku technologii „na sucho”, ewentualna wymiana uszkodzonych elementów jest niezwykle prosta. Wystarczy podważyć jedną płytę lub kostkę, wymienić ją na nową i gotowe. Cała operacja trwa kilka minut i nie generuje dodatkowych kosztów”. W przypadku pęknięcia płytki na tarasie betonowym, czeka nas inwazyjne kucie, hałas, pył i wysokie koszty naprawy. Co więcej, taras na gruncie zapewnia doskonały drenaż – woda opadowa swobodnie przesiąka przez spoiny do warstw kruszywa, eliminując ryzyko powstawania zastoin i uszkodzeń mrozowych.
Decyzja o wyborze technologii budowy tarasu to jeden z kluczowych momentów podczas urządzania przestrzeni wokół domu. Aby podjąć świadomą i korzystną decyzję, warto porzucić stare przyzwyczajenia i otworzyć się na nowoczesne, sprawdzone rozwiązania.
Największą barierą w popularyzacji tarasów na gruncie jest siła przyzwyczajenia. Przez dekady beton był jedynym słusznym rozwiązaniem, a wiele ekip wykonawczych wciąż działa według starych schematów. Nadszedł czas, aby zerwać z tym myśleniem. Rezygnacja z wylewki betonowej pod taras nie jest kompromisem, lecz inteligentnym wyborem, który przynosi wymierne korzyści. Zamiast inwestować w kosztowną i problematyczną płytę żelbetową, lepiej przeznaczyć te środki na wyższej jakości materiały nawierzchniowe, które będą ozdobą naszej posesji przez długie lata.
Sekretem trwałości tarasu na gruncie jest prawidłowo wykonana podbudowa. Proces ten, choć prosty, wymaga precyzji i zastosowania odpowiednich materiałów. Oto uproszczony schemat warstw (od gruntu w górę):
Wybór nowoczesnej technologii idzie w parze z wyborem sprawdzonych materiałów i wykwalifikowanych wykonawców. Renomowani producenci, tacy jak Libet, oferują nie tylko szeroką gamę produktów, ale także wsparcie techniczne i programy szkoleniowe dla fachowców. Dzięki temu mamy pewność, że fachowcy są przygotowani do stosowania i obróbki nowych materiałów, a cała inwestycja zostanie zrealizowana zgodnie z najwyższymi standardami sztuki budowlanej.
Analiza wszystkich argumentów prowadzi do jednego, klarownego wniosku: taras na gruncie w technologii „na sucho” to rozwiązanie pod każdym względem przewyższające tradycyjną metodę „na mokro”. To wybór, który procentuje na każdym etapie – od planowania, przez realizację, aż po wieloletnią, bezproblemową eksploatację.
Podsumujmy najważniejsze zalety, które przemawiają za wyborem nowoczesnego tarasu na gruncie:
Wybierając taras na gruncie, inwestujemy w komfort, estetykę i spokój na długie lata.
Technologia „na sucho” to bez wątpienia przyszłość budownictwa tarasowego. Jest odpowiedzią na rosnące wymagania rynku, potrzeby świadomych inwestorów i dążenie do optymalizacji procesów budowlanych. To inteligentne, ekonomiczne i ekologiczne rozwiązanie, które pozwala w pełni cieszyć się pięknem przydomowej przestrzeni bez obaw o ukryte koszty i przyszłe problemy. Czas pożegnać ciężki, drogi i problematyczny beton, a otworzyć się na lekkie, szybkie i efektywne technologie, które definiują nowoczesne budownictwo.

Administratorem danych, które wpiszesz, będzie DOM.PL z siedzibą przy ul. Gen. Gustawa Orlicz-Dreszera 5/lok. 6, 15-797 Białystok. Twoje dane będą przetwarzane w celu wysyłania Ci naszych ofert handlowych i naszych partnerów. ...więcej