

Odebranie kluczy do wymarzonego, nowego mieszkania to jeden z najbardziej ekscytujących momentów w życiu. W głowie kłębią się już wizje idealnie urządzonych wnętrz, kolory ścian, faktury mebli i dodatków. Planujemy, projektujemy i nie możemy doczekać się, aż puste mury zamienią się w przytulny dom. Niestety, czasem ta początkowa euforia zostaje przyćmiona przez niespodziewane problemy techniczne. Pękające ściany, mokre plamy czy nieestetyczne wykwity – to usterki, które kojarzą się raczej ze starym budownictwem. Prawda jest jednak taka, że nowe mieszkanie i problemy z nim związane to scenariusz, który może dotknąć każdego. Błędy w sztuce budowlanej czy naturalne procesy zachodzące w nowym budynku często ujawniają się dopiero po kilku miesiącach od zamieszkania, stawiając świeżo upieczonych właścicieli przed nie lada wyzwaniem.
Zanim jednak wpadniemy w panikę i zaczniemy żałować podjętych decyzji, warto pamiętać, że na większość tych problemów istnieją skuteczne i sprawdzone rozwiązania. Nie trzeba być specjalistą od budowlanki, by przywrócić ścianom idealny wygląd i zapewnić sobie spokój na lata. Wystarczy wiedza, odpowiednie produkty i plan działania. Aby ułatwić Państwu to zadanie, zebraliśmy najczęstsze bolączki dotyczące ścian w nowych mieszkaniach i poprosiliśmy o radę eksperta marki Tikkurila. Dzięki jego wskazówkom dowiecie się, jak krok po kroku zdiagnozować problem, dobrać właściwą metodę naprawy i skutecznie pozbyć się usterki. Zapraszamy do lektury naszego kompleksowego poradnika!
Widok cienkiej rysy biegnącej przez świeżo pomalowaną ścianę może przyprawić o ból głowy. Skąd biorą się pękające ściany w budynku, który dopiero co został oddany do użytku? W zdecydowanej większości przypadków winowajcą jest zjawisko całkowicie naturalne, znane jako osiadanie budynku. Każdy nowy obiekt przez pierwsze lata swojego istnienia „pracuje” – grunt pod nim stabilizuje się, a cała konstrukcja osiada pod własnym ciężarem. Te minimalne ruchy generują naprężenia w materiałach budowlanych, co najczęściej objawia się właśnie w postaci pęknięć na tynkach. Są to zazwyczaj drobne, włosowate rysy, które nie stanowią zagrożenia dla konstrukcji, ale psują estetykę wnętrza.
Choć pierwszą reakcją na widok pęknięcia jest chęć natychmiastowej naprawy, eksperci radzą wstrzymać się z działaniem. Zbyt wczesny remont ścian może okazać się syzyfową pracą. Jeśli budynek wciąż aktywnie osiada, naprawione pęknięcia z dużym prawdopodobieństwem pojawią się ponownie, często w tym samym lub innym miejscu.
WAŻNE: Zaleca się, aby z gruntowną likwidacją pęknięć spowodowanych osiadaniem budynku poczekać około 12 miesięcy od momentu odbioru kluczy. Ten czas pozwala konstrukcji na wstępną stabilizację i minimalizuje ryzyko nawrotu problemu.
Gdy budynek się ustabilizuje, możemy przystąpić do działania. Aby naprawa była trwała i skuteczna, warto postępować według sprawdzonych kroków, które zapewnią idealnie gładką i mocną powierzchnię.
Pierwszym krokiem jest mechaniczne poszerzenie rysy (np. szpachelką) i dokładne jej oczyszczenie z pyłu. Następnie pęknięcie należy wypełnić elastyczną masą szpachlową. Jednak samo użycie szpachli może nie wystarczyć, zwłaszcza przy większej ilości drobnych pęknięć. Aby trwale wzmocnić tynk i zapobiec powstawaniu nowych rys w przyszłości, ekspert Tikkurila poleca zastosowanie tapety z włókna szklanego.
Struktura włókna szklanego działa jak siatka zbrojeniowa, która „spina” powierzchnię tynku, czyniąc ją znacznie bardziej odporną na naprężenia.
Po wyschnięciu kleju (zgodnie z zaleceniami producenta), tapeta z włókna szklanego wymaga odpowiedniego wykończenia. Należy ją pokryć farbą gruntującą, która wyrówna chłonność podłoża i zapewni lepszą przyczepność farby nawierzchniowej. Na koniec przechodzimy do finałowego etapu, jakim jest malowanie ścian. Kluczowy jest tu wybór odpowiedniego produktu. Doskonale sprawdzi się wysokiej jakości farba lateksowa. Wnika ona głęboko w strukturę tapety, tworząc jednolitą, trwałą i estetyczną powłokę. Co więcej, farby lateksowe charakteryzują się wysoką odpornością na szorowanie i zmywanie, co ułatwia utrzymanie ścian w czystości.
Chociaż większość pęknięć w nowych mieszkaniach jest niegroźna, istnieją sygnały, których nie wolno ignorować. Jeśli po upływie roku i wykonaniu naprawy rysy pojawiają się ponownie, są szerokie (powyżej kilku milimetrów), przechodzą przez całą grubość ściany lub pojawiają się regularnie na wiosnę, może to świadczyć o poważniejszych problemach. Potencjalne przyczyny to niestabilny grunt pod budynkiem lub błąd konstrukcyjny polegający na posadowieniu fundamentów powyżej strefy przemarzania. W takim przypadku należy niezwłocznie skontaktować się z deweloperem, administratorem budynku oraz zasięgnąć opinii konstruktora budowlanego.
Kolejnym częstym problemem są mokre plamy i wybrzuszenia na ścianach. Jeśli zauważysz, że farba „puchnie”, tworząc nieestetyczne bąble, a na powierzchni pojawiają się ciemniejsze, wilgotne zacieki, najprawdopodobniej masz do czynienia z zawilgoceniem ścian. Przyczyną zazwyczaj są nieszczelne instalacje wodno-kanalizacyjne lub błędy w wykonaniu hydroizolacji w pomieszczeniach „mokrych”, takich jak łazienka czy kuchnia.
Jeśli problem występuje na ścianie, która sąsiaduje z łazienką, kuchnią lub pralnią, poszukiwania źródła przecieku należy zacząć właśnie tam. Najczęstszym winowajcą jest niewłaściwe lub zużyte uszczelnienie na styku ceramiki sanitarnej ze ścianą. Sprawdź dokładnie silikon wokół wanny, brodzika prysznicowego czy zlewu. Nawet niewielka szczelina może przepuszczać wodę, która wnika w głąb ściany i powoduje jej stopniowe zawilgocenie. Rzadziej przyczyną jest nieszczelność samej instalacji ukrytej w ścianie, jednak i takiej ewentualności nie można wykluczyć.
Pojawienie się szaro-czarnych, nieestetycznych plam na ścianach to sygnał alarmowy. Grzyb na ścianie to nie tylko problem estetyczny, ale przede wszystkim zdrowotny. Zarodniki pleśni mogą powodować alergie, problemy z układem oddechowym i ogólne osłabienie organizmu. Zagrzybienie jest najczęściej wynikiem połączenia dwóch czynników: wysokiej wilgotności i niewystarczającej cyrkulacji powietrza. Główne przyczyny to:
Skuteczność walki z grzybem zależy od prawidłowej oceny skali problemu. Metodę działania dobieramy w zależności od stopnia zniszczenia ściany.
Jeśli mamy do czynienia z głębokim zagrzybieniem, samo potraktowanie ściany chemią nie wystarczy. Koniacznia jest radykalne, mechaniczne usunięcie zainfekowanych warstw.
Praca ta wymaga bezwzględnego stosowania środków ochrony osobistej: okularów ochronnych, rękawic oraz maski przeciwpyłowej z odpowiednim filtrem, aby nie wdychać szkodliwych zarodników.
Po mechanicznym usunięciu zainfekowanego materiału, odsłonięty mur należy dokładnie zdezynfekować. Użyj do tego silnego, specjalistycznego preparatu grzybobójczego, nanosząc go obficie pędzlem. Po wyschnięciu środka można przystąpić do odbudowy ściany: nałożyć nową warstwę tynku, następnie gładź, zagruntować powierzchnię i na koniec pomalować ją dwukrotnie farbą nawierzchniową.
W przypadku, gdy zagrzybienie jest powierzchowne, a tynk mocno trzyma się podłoża, możemy zastosować mniej inwazyjną metodę chemiczną.
Po usunięciu grzyba i wysuszeniu ściany, kluczowe jest jej odpowiednie zabezpieczenie. Należy pomalować ją dwukrotnie farbą przeznaczoną do pomieszczeń o podwyższonej wilgotności, np. specjalną farbą do kuchni i łazienek. Produkty te zawierają w swoim składzie substancje biobójcze, które tworzą powłokę odporną na rozwój grzybów i pleśni, zapewniając długotrwałą ochronę.
Jeśli problem zagrzybienia jest rozległy, uporczywie nawraca mimo podjętych działań, lub jeśli w domu mieszkają małe dzieci i alergicy, warto rozważyć konsultację ze specjalistą. Mykolog to ekspert, który nie tylko pomoże zidentyfikować gatunek grzyba, ale przede wszystkim precyzyjnie ustali przyczynę jego powstawania (np. poprzez pomiary wilgotności i badania termowizyjne). Jego ekspertyza pozwoli na wdrożenie działań, które trwale wyeliminują problem, a nie tylko jego objawy.
Jak widać, pękające ściany, zawilgocenie czy nawet grzyb na ścianie to problemy, które mogą pojawić się nawet w pachnącym nowością mieszkaniu. Nie należy się jednak zniechęcać. Kluczem do sukcesu jest spokojna diagnoza, zrozumienie przyczyny problemu i zastosowanie odpowiedniej, sprawdzonej metody naprawy. Dzięki profesjonalnym produktom i poradom ekspertów, takim jak te od marki Tikkurila, jesteśmy w stanie samodzielnie poradzić sobie z większością usterek i przywrócić naszym ścianom idealny stan.
Pamiętajmy, że usuwanie tych niedoskonałości to tylko przejściowy etap. Gdy uporamy się z technicznymi aspektami, czeka nas już tylko najprzyjemniejsza część – wykańczanie wnętrz. Wybór kolorów, mebli i dodatków, który sprawi, że nasze nowe „M” stanie się prawdziwie przytulnym i bezpiecznym domem na lata. A idealnie gładkie i zdrowe ściany będą najlepszym tłem dla wszystkich naszych aranżacyjnych pomysłów.

Administratorem danych, które wpiszesz, będzie DOM.PL z siedzibą przy ul. Gen. Gustawa Orlicz-Dreszera 5/lok. 6, 15-797 Białystok. Twoje dane będą przetwarzane w celu wysyłania Ci naszych ofert handlowych i naszych partnerów. ...więcej